● Senat przygotował 57 projektów ustaw, których celem jest wykonanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Czy postanowiliście zrobić konkurencję Rządowemu Centrum Legislacji, zobowiązanemu z urzędu do wykonywania orzeczeń Trybunału?

– Spotkałem się 22 lipca z prezesem Rządowego Centrum Legislacji, Maciejem Berkiem. Ustaliliśmy, że nadal będziemy niezależnie pracować nad usuwaniem stanu prawnego niezgodnego z konstytucją. Na niektóre sprawy kwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny mamy niekiedy odmienne spojrzenia. Ale w sytuacji kiedy nasze projekty spotykają się w Sejmie i izba poselska decyduje o ich łącznym rozpatrzeniu, daje to możliwość uchwalenia optymalnego rozstrzygnięcia. Czyli nasze wysiłki uzupełniają się w praktyce, nie staramy się ze sobą konkurować.

● Centrum rządowe otrzymało w kwietniu tego roku specjalne prerogatywy do spraw związanych z ustawodawstwem. Może jednak istnieje za dużo ośrodków uprawnionych do wykonywania orzeczeń Trybunału?

– Podstawowym zadaniem Rządowego Centrum Legislacyjnego jest zapewnienie obsługi prawnej Rady Ministrów m.in. poprzez opracowywanie projektów ustaw na zasadach i w trybie określonym w regulaminie pracy RM. Naprawdę nie widzę konfliktu interesów między działaniem podejmowanym przez Komisję Ustawodawczą – Senat a Centrum.

● Senat został ostatnio pochwalony przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego za systematyczne realizowanie jego orzeczeń. Czyja to zasługa?

– Senat w listopadzie 2007 roku stworzył w swoim regulaminie podstawy prawne dla podejmowania czynności mających doprowadzić do sprawnego wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Stąd w art. 85a regulaminu zapisaliśmy, że wszystkie orzeczenia TK, z których treści wynika konieczność dokonania zmian w ustawie, kierowane będą do senackiej Komisji Ustawodawczej. W chwili wprowadzania tych zmian żaden z organów uprawnionych do wnoszenia inicjatywy ustawodawczej nie podjął w sposób planowy i systematyczny realizacji dyspozycji wyroków TK.