- Proponowane przez Senat zniesienie dotychczasowych ograniczeń oceniam pozytywnie. Wprowadzenie nowych przepisów nada precyzyjne ramy prawne rozpowszechnionej dotychczas praktyce poświadczania przez profesjonalnych pełnomocników za zgodność z oryginałem dokumentów składanych przez nich we wszelkiego rodzaju postępowaniach.

Jest to o tyle potrzebne, że ta ugruntowana i niebudząca przez wiele lat wątpliwości praktyka była ostatnio, szczególnie w postępowaniu cywilnym, coraz częściej podważana, ze względu na restrykcyjną wykładnię art. 129 kodeksu postępowania cywilnego. W myśl tej wykładni strona powołująca się w swoim piśmie procesowym na dokument zobowiązana jest w każdym przypadku przedstawić jego oryginał w sądzie.

● W praktyce jest to jednak niewygodne dla stron, zwłaszcza że niekiedy jeden dokument jest potrzebny do kilku toczących się postępowań?

- Istotnie, taki wymóg bywa w wielu przypadkach uciążliwy dla stron. Strony zazwyczaj niechętnie rozstają się z oryginałami istotnych dla danej sprawy dokumentów, a przedstawianie, w miejsce oryginałów, notarialnie poświadczonych odpisów może się okazać, w przypadku skomplikowanych spraw z obszernym materiałem dowodowym, dość kosztowne.

● Czy nie należy się obawiać, że taka zmiana zwiększy ryzyko fałszowania dokumentów?

- Nie powinno być takiej obawy. Po pierwsze, pozbawione podstaw byłoby podejrzewanie, że przedstawiciele takich zawodów zaufania publicznego jak adwokat czy radca prawny pozwolą sobie na jakiekolwiek nadużycie tych przepisów. Po drugie, proponowana nowelizacja pozwala, aby sąd - z własnej inicjatywy lub na wniosek drugiej strony - jeżeli uzasadniają to okoliczności sprawy, zażądał od strony składającej poświadczony za zgodność odpis dokumentu, przedłożenia jego oryginału.

JAKUB JĘDRZEJAK

radca prawny w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr