Rozmawiamy z JACKIEM SADOWYM, prezesem Urzędu Zamówień Publicznych - Zamawiający powinni zaczynać stopniowo korzystać z e-przetargów. W pierwszej kolejności, aby przełamać opór, warto przeprowadzić postępowanie o mniejszym znaczeniu, a potem w zależności od doświadczeń większe i bardziej złożone kontrakty.
Publikacja: 22 stycznia 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: xx z IP: 213.158.196.* (2009-01-22 09:20)
bardzo słusznie, postępowanie przetargowe nie musi być w całości e-, wystarczy zinformatyzowanie jego najżmudniejszych elementów, zabierających najwięcej czasu.
Mało kto chodzi dziś czytywać "gazetki ścienne" w urzędach, całe szczęście że mamy internet.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.