Prezes zarządu spółki kapitałowej ma kompetencję do jej reprezentowania w czasie trwania swojego mandatu.

W sytuacji, gdy mandat wygaśnie, np. wskutek odwołania lub upływu czasu, prezes zarządu przestaje być organem spółki i traci to uprawnienie.

Jeżeli więc po wygaśnięciu mandatu podejmie działania zmierzające do reprezentacji, np. zawrze umowę z kontrahentem, to uznać należy, że za spółkę działała osoba nieuprawniona.

Skutki działania za osobę prawną podmiotu, który organem nie jest, czyli tzw. rzekomego (fałszywego) organu, określają art. 38 i 39 k.c. Do niedawna przeważał pogląd, że czynność prawna dokonana w imieniu spółki przez rzekomy organ jest nieważna na podstawie art. 38 k.c. w zw. z art. 58 par. 1 k.c., a dodatkowo osoba, która dokonała nieskutecznego aktu reprezentacji, jest obowiązana do zwrotu świadczeń i wyrównania tzw. ujemnego interesu umownego na podstawie art. 39 k.c.

Sąd Najwyższy w wielu orzeczeniach wypowiedział się przeciw możliwości stosowania w takim przypadku analogii z art. 103 par. 1 i 2 k.c., a więc odrzucił możliwość potwierdzenia czynności rzekomego organu przez osobę prawną reprezentowaną przez prawidłowo umocowany organ (por. wyrok SN z 26 czerwca 1997 r., I CKN 130/97; wyrok SN z 12 grudnia 1996 r., I CKN 22/96; wyrok SN z 16 grudnia 2004 r., V CK 674/03).

Zmianę w zakresie sankcji czynności nienależycie umocowanego organu wprowadza jednak uchwała składu siedmiu sędziów SN z 14 września 2007 r., (III CZP 31/07, OSNC 2008, nr 2, poz. 14). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wskazał, że do umowy zawartej przez zarząd spółdzielni bez wymaganej dla jej ważności uchwały zgromadzenia, należy stosować w drodze analogii art. 103 par. 1 i 2 k.c. Tym samym stworzył podstawy do uznania, że czynność dokonana przez organ działający bez należytego umocowania dotknięta jest bezskutecznością zawieszoną i może być potwierdzona.