Czy umowa musi być zawarta na piśmie

Kiedy byłam w restauracji, zostawiłam ubranie w bezpłatnej szatni. Zginął mi wówczas drogi kapelusz. Właściciel lokalu powiedział, że za to nie odpowiada, bo nie doszło do zawarcia umowy. Czy to jest zgodne z prawem?

Nie

W sytuacji opisanej przez naszą czytelniczkę do zawarcia umowy doszło w momencie przekazania ubrań do szatni znajdującej się w restauracji. Umowa przechowania może być bowiem zawierana w sposób dorozumiany, nie trzeba więc podpisywać żadnych oświadczeń. Jest tak dlatego, że należy ona do umów realnych, dla których zawarcia konieczne jest złożenie odpowiednich oświadczeń woli i wydanie rzeczy przechowawcy. Warunkiem zawarcia takiej umowy nie jest natomiast rozpoczęcie wykonywania pieczy nad rzeczą bądź jej sprawowanie w przyszłości. W praktyce umowa przechowania ma często charakter umowy ubocznej, łączącej się z istnieniem innej umowy o charakterze zbliżonym do umowy o świadczenie usług i jest zawierana w sposób dorozumiany, w związku z celem umowy głównej. Najczęściej dotyczy ona rzeczy pozostawionych przez klientów w lokalach gastronomicznych i zakładach usługowych. W tych przypadkach do zawarcia umowy przechowania może być wystarczające np. pozostawienie odzieży na przeznaczonym do tego wieszaku. Warunkiem zawarcia umowy nie jest również jej odpłatność. Nieodpłatność za przechowanie rzeczy może wynikać z jej indywidualnego ustalenia w treści umowy lub też być ustalona w sposób dorozumiany.

Podstawa prawna

• Art. 836 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy można wcześniej odebrać rzeczy

Przed wyjazdem na wczasy oddałem na przechowanie kilka rzeczy. W umowie wskazałem termin zwrotu rzeczy. Jednak musiałem wrócić wcześniej. Czy mogę przed terminem odebrać moje rzeczy?

Tak

Czytelnik może odebrać swoje rzeczy przed upływem terminu wskazanego w umowie, ponieważ składający może w każdym czasie żądać zwrotu rzeczy oddanej na przechowanie. Dotyczy to zarówno przypadków, gdy umowę zawarto na czas nieokreślony, jak i tych, które mają charakter terminowy. Ma to związek z tym, że przechowanie ze swej istoty leży w interesie składającego. Jeśli więc jego sytuacja życiowa zmienia się na tyle, że przemawia to za wcześniejszym odebraniem rzeczy, to może to zrobić.

Także przechowawca może żądać odebrania rzeczy przed upływem terminu oznaczonego w umowie. Może mieć to miejsce, jeżeli wskutek okoliczności, których nie mógł przewidzieć, nie może bez własnego uszczerbku lub bez zagrożenia rzeczy przechowywać jej w taki sposób, do jakiego jest zobowiązany. W przypadku gdy czas przechowania nie był oznaczony albo jeśli rzecz była przyjęta na przechowanie bez wynagrodzenia, przechowawca może żądać odebrania rzeczy w każdym czasie, byleby jej zwrot nie nastąpił w chwili nieodpowiedniej dla składającego. Zwrot rzeczy powinien nastąpić w miejscu, gdzie miała być przechowana.

Podstawa prawna

• Art. 844 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy nie trzeba płacić wynagrodzenia

Oddałem kilka rzeczy na przechowanie. W podpisanej umowie nie ma mowy o wynagrodzeniu. Czy to znaczy, że nie muszę go płacić?

Nie

W opisanym przypadku czytelnik musi liczyć się z obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia za przechowanie jego rzeczy. Przechowawca nie może domagać się wynagrodzenia tylko wtedy, gdy będzie to wyraźnie zaznaczone w umowie albo gdy będzie na to wskazywał całokształt okoliczności. Przy zawieraniu umowy strony najczęściej ustalają wysokość wynagrodzenia przysługującego przechowawcy. Zdarzają się jednak przypadki, gdy przy sporządzaniu umowy ta kwestia jest pominięta. Nie oznacza to jednak, że usługa jest bezpłatna. Z przepisów wynika domniemanie odpłatności. Zgodnie z ich postanowieniami, wysokość wynagrodzenia nie będzie określona też w taryfie, przechowawcy należy się wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte, chyba że z umowy lub z okoliczności wynika, iż zobowiązał się przechować rzecz bez wynagrodzenia.

Podstawa prawna

• Art. 836 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy fryzjer ponosi odpowiedzialność

Kiedy byłem u fryzjera, powiesiłem na wieszaku swoją kurtkę. Po zakończeniu strzyżenia już jej nie było. Zgłosiłem to właścicielowi zakładu fryzjerskiego, który stwierdził, że nie odpowiada za pozostawioną garderobę i powinienem to wiedzieć. Czy rzeczywiście fryzjer nie ponosi żadnej odpowiedzialności za rzeczy osób korzystających z jego usług?

Tak

Osoby udające się do fryzjera obok umów o świadczenie usług często zawierają także umowy przechowania. Bardzo często same tego nie wiedzą, bo nie wymaga to szczególnej formy. Dochodzi ona do skutku dopiero po oddaniu rzeczy przechowawcy (np. wręczenie kurtki czy też płaszcza w szatni). Jednakże do zawarcia tej umowy może dojść w sposób dorozumiany w zależności od konkretnej sytuacji.

Z przedstawionych przez czytelnika informacji wynika, że tak było w jego przypadku. Wola fryzjera w celu zawarcia omawianej umowy została wyrażona poprzez usytuowanie wieszaka na ubrania. Z kolei wola naszego czytelnika znalazła swój wyraz w momencie powieszenia na nim swojej kurtki. W ten sposób doszło do zawarcia umowy, w której prowadzący zakład fryzjerski przechowawca zobowiązał się zachować w stanie niepogorszonym rzecz oddaną mu przez naszego czytelnika na przechowanie. Należy przy tym pokreślić, że wszelkie wywieszki informujące klientów o braku odpowiedzialności za pozostawioną garderobę nie mają znaczenia. W tym przypadku są one nieskuteczne. W związku z tym nasz czytelnik może domagać się od prowadzącego zakład fryzjerski odszkodowania za utraconą kurtkę.

Podstawa prawna

• Art. 835 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy hotel nie odpowiada na zasadzie ryzyka

Zarezerwowałem pokój w hotelu nad morzem. Jeszcze przed przyjazdem trzy tygodnie wcześniej przysłałem przez znajomych część rzeczy potrzebnych mi w czasie wypoczynku. Niektóre z nich uległy zniszczeniu. Hotelarz jednak stwierdził, że nie było w tym jego winy i nie będzie ponosił za to odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Czy to jest zgodne z przepisami?

Tak

W takim przypadku hotel nie ponosi odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. Przepisy przewidują rozszerzoną odpowiedzialność utrzymujących zarobkowo hotel lub podobny zakład. Są oni odpowiedzialni za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez osobę korzystającą z usług hotelu lub podobnego zakładu, chyba że szkoda wynikła z właściwości rzeczy wniesionej lub wskutek siły wyższej albo że powstała wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby, która mu towarzyszyła, była u niego zatrudniona albo go odwiedzała. Rzeczą wniesioną w rozumieniu przepisów jest rzecz, która w czasie korzystania przez gościa z usług hotelu lub podobnego zakładu znajduje się w tym hotelu lub podobnym zakładzie albo znajduje się poza nim, a została powierzona utrzymującemu zarobkowo hotel lub podobny zakład lub osobie u niego zatrudnionej albo umieszczona w miejscu przez nich wskazanym lub na ten cel przeznaczonym. Rzeczą wniesioną jest również rzecz, która w krótkim, zwyczajowo przyjętym okresie poprzedzającym lub następującym po tym, kiedy gość korzystał z usług hotelu lub podobnego zakładu, została powierzona utrzymującemu zarobkowo hotel lub podobny zakład lub osobie u niego zatrudnionej albo umieszczona w miejscu przez nich wskazanym lub na ten cel przeznaczonym.

Jeśli jednak gość hotelowy przesyła do hotelu paczkę na trzy tygodnie przed terminem planowanego zamieszkania, nie jest to wówczas rzecz wniesiona, lecz jedynie oddana na przechowanie hotelowi. Inaczej jest w sytuacji gdy gość hotelowy, opuszczając pokój, pozostawia w przechowalni hotelowej na pewien czas, stosunkowo niedługi, swój bagaż, jest to jeszcze rzecz wniesiona. Jeżeli jednak po upływie tego czasu bagażu nie odbiera, przyjmuje się, że pomiędzy nim a hotelem została zawarta umowa przechowania i tylko z tego tytułu hotel ma obowiązek pieczy. To samo dotyczy rzeczy zapomnianych w hotelu. W razie uszkodzenia lub utraty tych rzeczy odpowiedzialność hotelu jako przechowawcy opierać się będzie na zasadzie winy, a nie na zasadzie ryzyka.

Podstawa prawna

• Art. 835, art. 471, art. 846 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy trzeba przedstawić dowód własności

Kiedy wyjeżdżałem na kilka miesięcy za granicę, oddałem na przechowanie kilka rzeczy, które stanowią moją własność. Po powrocie chciałem je odebrać, jednak przechowawca zażądał dowodów ich własności. Mam kłopot z ich znalezieniem, bo kupowałem je kilka lat temu. Czy muszę udowodnić moje prawo własności?

Nie

Osoba oddająca rzecz na przechowanie nie musi być jej właścicielem. Wystarczy, że jest jej posiadaczem samoistnym lub zależnym albo dzierżycielem. W związku z tym przy dobieraniu rzeczy przechowawca nie może oczekiwać przedstawienia mu dowodu własności. Uprawnienie do odbioru rzeczy wynika z samej istoty umowy przechowania. Oznacza to, że czytelnik nie musi martwić się i szukać dowodów zakup rzeczy oddanych na przechowanie, by wykazać swoje prawo własności do nich. Może więc domagać się ich wydania na podstawie zawartej umowy o ich przechowanie.

Podstawa prawna

• Art. 835 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).