Wojewódzki sąd administracyjny postanowieniem sprostował z urzędu swój wyrok. W konsekwencji zasądzoną tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego kwotę 340 zł zastąpił kwotą 440 zł. Sąd wskazał, że po uwzględnieniu skargi uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził na rzecz skarżącego tytułem zwrotu kosztów postępowania kwotę 340 zł (wynagrodzenie pełnomocnika 240 zł plus zwrot uiszczonego wpisu 100 zł). Okazało się jednak, że skarżący został wezwany do uzupełnienia wpisu od skargi o kolejne 100 zł. A zatem wpis od skargi został uiszczony w wysokości 200 zł i taka kwota podlegała zasądzeniu tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Postanowienie zostało zaskarżone do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Organ administracji wskazał, że pomyłka sądu nie jest wynikiem błędu arytmetycznego, lecz niedopatrzeniem.

Sąd kasacyjny uwzględnił zażalenie. Wskazał, że sąd może z urzędu sprostować w wyroku niedoskonałości, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki. Przez błąd rachunkowy należy jednak rozumieć błąd wynikający z niewłaściwego przeprowadzenia działań arytmetycznych. W szczególności błędne zsumowanie lub odjęcie konkretnych kwot poniesionych przez skarżącego. Nie może natomiast służyć za przesłankę do sprostowania wyroku pominięcie przez sąd niektórych kwot. Tryb sprostowania wyroku można stosować wyłącznie wtedy, gdy zasądzona przez sąd kwota jest wynikiem nieprawidłowej operacji arytmetycznej (błąd rachunkowy), a nie wtedy, gdy sąd nie zauważa pewnych wydatków przy sumowaniu kosztów czy je pomija. Tryb sprostowania wyroku nie może wyprzedzać środków zaskarżenia. Wysokość zasądzonych kosztów skarżący może bowiem kwestionować, wnosząc środek odwoławczy zarówno co do istoty sprawy (skarga kasacyjna), jak i ten, który dotyczy jedynie kosztów postępowania (zażalenie).