Policja wszczęła dochodzenie w sprawie kradzieży samochodu, które następnie umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. Sprawa została wpisana do rejestru przestępstw. Pół roku później pojawiły się nowe informacje i podjęto dalsze czynności dochodzeniowe. Nie wydano jednak postanowienia o podjęciu na nowo umorzonego dochodzenia.

W wyniku ujawnienia nowych okoliczności, do sądu rejonowego wpłynął akt oskarżenia przeciwko dwóm osobom.

Sąd uznał je za winne i wymierzył karę po 6 miesięcy pozbawienia wolności. Rozpoznając apelacje skazanych, sąd okręgowy powziął jednak wątpliwości, czy materiały zgromadzone w sprawie, w której dochodzenie nie zostało formalnie podjęte po umorzeniu, mogą być wykorzystane w toku rozprawy jako dowody.

Zakaz dowodowy musi jasno wynikać z przepisów

Sąd Najwyższy wskazał, że zakazy wykorzystania dowodów wynikać muszą jasno z przepisów prawa. Ograniczenia co do możliwości przeprowadzania dowodów i ich wykorzystania w procesie określa kodeks postępowania karnego: chodzi m.in. o przesłuchanie duchownego co do faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi, czy przesłuchanie obrońcy co do informacji, które uzyskał udzielając porady prawnej.

Również oświadczenia oskarżonego, dotyczące zarzucanego mu czynu złożone lekarzowi udzielającemu pomocy medycznej, nie mogą być wykorzystane jako dowód przeciwko oskarżonemu. Taki niedopuszczalny wniosek dowodowy jest przez sąd oddalany.

Zgodnie z konstytucją tylko w razie przeprowadzenia czynności dowodowych w sposób sprzeczny z prawem informacje uzyskane w ich następstwie podlegają usunięciu.

Natomiast samo uchybienie proceduralne, które polega na braku decyzji o formalnym podjęciu na nowo umorzonego dochodzenia rejestrowego, może być jedynie względną przyczyną odwoławczą.

Brak jest jednak podstaw do przyjęcia, aby tego rodzaju wada proceduralna stanowiła naruszenie któregokolwiek z zakazów dowodowych zawartych w przepisach.

ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 28 marca 2012 r., sygn. akt I KZP 25/11