Właściciel nieruchomości, przez którą przebiega linia energetyczna, nie może żądać odszkodowania z powodu obniżenia jej wartości, jeżeli zakład energetyczny jest posiadaczem zależnym w złej wierze.
Publikacja: 11 października 2011, 03:00 Aktualizacja: 11 października 2011, 09:06
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: obserwator z IP: 145.237.123.* (2011-10-11 08:44)
Firmy energetyczne a głównie banki i duże koncerny robią w naszym kraju co chcą
2: basia z IP: 83.26.49.* (2011-10-11 13:45)
sady dbaja o to żeby kazdy kowalski czy nowak sie przypadkiem nie wzbogacił za bardzo kosztem biednego uzurpatora ( patrz koncerny przesyłowe ) . W prawie sa przewidziane instrumenty , ktore czynia ustalone normy bardzie elastycznymi zwłaszcza tam gdzie jest ewidentna krzywda człowieka . Komuna to ustój z poprzedniej epoki ? ! nie bardzo ...
3: mądrala z IP: 89.69.125.* (2011-10-11 18:17)
na podstawie ks da się wywieść zupełnie inna tezę,
która ma oparcie w innym orzecznictwie SN,
moim zdaniem wyrok jest wadliwy,
co nie jest specjalnie dziwne,
gdyż w naszym kraju nie ma sadów ziemskich,
a powinny być,
ponieważ sprawy nieruchomościowe
najczęściej przekraczają możliwości sądów powszechnych,
pzdr
4: jeszcze większa mądrala z IP: 77.112.120.* (2011-10-12 04:53)
A ja mam wrażenie, że ostatnio coraz więcej spraw przekracza możliwości naszych kochanych sędziów :-( Co i rusz jakiś wyrok "od czapy"... Aby od siebie, aby odhaczyć w statystyce. Nawet SN-u coraz częściej to ostatnio dotyczy... Żadnej pogłębionej refleksji, żadnego przekopania się przez złożone często przepisy i poskładania ich do kupy. Aby orzec i niech się strony martwią. Stać cię na apelację i masz dużo samozaparcia, to coś tam może jeszcze uszczkniesz dla siebie, ale nie spodziewaj się, że możesz mieć całkowicie rację i to ty właściwie zrozumiałeś przepisy. Każdy, kto przychodzi do sądu, jest podejrzany - to potencjalny uzurpator, któremu wydaje się, że może wiedzieć lepiej niż Wysoki Sąd. Najlepiej więc orzec Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek, albo i świeczkę i ogarek stronie silniejszej, bo słabsza może się nie odwoła! A silniejsza to i do uchyłu może doprowadzić, i może jeszcze inaczej opinię zszargać, w prasie obsmarować. Zgadzam się z opinią, że nasze sądy mentalnościowo tkwią bardziej w PRL-u niż w demokratycznym państwie prawnym: nie wychylaj się, nie podskakuj to ci sąd łaskawie krzywdy nie zrobi. Ale też nie oczekuj, że przychodząc do sądu sobie jakoś szczególnie polepszysz: przepis przepisem, uprawnienie uprawnieniem, ale to nie byłoby sprawiedliwe, żeby komuś nagle przybyło, bo wszystkim jest ciężko, sędziemu też. Słupy stały tyle lat, to czemu miałbyś nagle jakieś pieniądze za to dostać? Sąd "wymierza sprawiedliwość" a nie "wykonuje przepisy" - tak uważa większość sędziów. Zobaczcie, ile lat od '89 zajęło, żeby sądy zaczęły w ogóle orzekać jakiekolwiek wyższe odszkodowania, np. za poważne uszkodzenie ciała albo śmierć kogoś bliskiego; bo przecież "nie można zarabiać" (!) na tym, że cię ktoś pozbawił obu nóg albo zabił ci ojca, żonę czy dziecko (linia orzecznicza wypracowana w latach 50.!).
5: jeszcze większa mądrala z IP: 77.115.209.* (2011-10-12 05:39)
A już bardziej konkretnie do tej sprawy: Sąd niesłusznie uznał, że zachodzi tu posiadanie zależne a nie samoistne. Jeśliby oceniać z dzisiejszej perspektywy prawnej, to i owszem, posiadanie zależne, ale przecież gdy zakład energetyczny w latach 70. stawiał te słupy, to nie było służebności przesyłu - tym samym poprzez postawienie słupów na gruncie, do którego nie miał żadnego tytułu prawnego, zachował się "jak właściciel" (posiadanie samoistne) a nie "jak uprawniony ze służebności" (posiadanie zależne). Odpowiedzialność dzisiejszej spółki jako następcy prawnego zakładu energetycznego należy oceniać wg przepisów z daty wyrządzenia szkody, a nie przepisów obecnie obowiązujących (art. 3 k.c.)
6: J.P. z IP: 77.89.73.* (2012-01-09 15:00)
Ja mieszkam od 38 lat pod liną wysokiego napięcia 110kv ,okazało się że jest tCzo samowola budowlana.Czy ustawodawca określi to jako słuzebność do łoża.Czekam na roszczygnięcie.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.