Popularny aktor po udziale w programie „Taniec z gwiazdami” zaobserwował znaczne zainteresowanie prasy swoim życiem prywatnym. W tygodnikach ukazały się trzy artykuły, które szczegółowo opisywały ostatnie wydarzenia z życia prywatnego artysty. Pisma wskazywały m.in., że „wytańczył rozwód”, ponieważ zdradził żonę. Wdał się w romans z producentką show.

Artysta poczuł się dotknięty zarzutami pism i pozwał ich wydawcę o naruszenie dóbr osobistych, żądając 60 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd okręgowy dopatrzył się naruszenia prawa do prywatności powoda i zbyt dalekiej ingerencji prasy w życie prywatne powoda. Zasądził na jego rzecz od wydawnictwa kwotę 50 tys. zł zadośćuczynienia. Nakazał pozwanemu publikację przeprosin, a na wypadek gdyby wydawnictwo nie zastosowało się do polecenia – sąd I instancji upoważnił aktora do zastępczego wykonania orzeczenia.

Wydawnictwo odwołało się od niekorzystnego rozstrzygnięcia. Jego pełnomocnik podnosił przed sądem drugiej instancji, że dziennikarze, opisując perypetie aktora, działali w interesie społecznym. Wydawnictwo stanowczo oponowało przeciw upoważnianiu powoda do zastępczego wykonania wyroku, ponieważ odwołało się od wyroku i nie dopuściło się jeszcze zwłoki z publikacją przeprosin.

Sąd apelacyjny podzielił stanowisko sądu I instancji. Zdaniem sądu publikacje naruszyły dobre imię aktora i jednocześnie zdeprecjonowały jego osobę w sferze życia publicznego. Sąd zaznaczył, że bycie osobą publiczną nie przyzwala na rozpowszechnianie o niej intymnych informacji.

W ustnych motywach wyroku powołano się na artykuł 480 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem w razie zwłoki dłużnika z wykonaniem zobowiązania wierzyciel może być upoważniony przez sąd do wykonania czynności na koszt zobowiązanego.

Sygn. akt IIACa 467/08