Wprowadzanie przez producentów mylących nazw i cen, które utrudniają kupującym rozpoznanie składników oferowanego towaru, godzi w interesy konsumentów i podważa zaufanie do rynku.
Publikacja: 15 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 15 marca 2010, 20:39
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ertyuu z IP: 145.237.79.* (2010-03-15 09:56)
"Sąd w wyroku podkreślił, że kwestia ceny jest w tym sporze drugorzędna, gdyż niektóre firmy specjalnie obniżają ceny produktów, licząc na zwiększenie popytu."
To ujawnia pewną obowiązującą wizję konsumenta: niepiśmienny, naiwny, myśli, że za 1,50 będzie miał frykasy.
Ten Masmal, to chyba jakać lokalna firma. Nie znam jej. Gdyby to była zakład grupy Unilewer, to by była inna śpiewka.
2: kloc z IP: 81.246.57.* (2010-03-15 10:18)
do ertyuu: niestety wielu konsumentow wierzy w cuda promocji i lyka te bzdury
3: llllllllll z IP: 145.237.79.* (2010-03-15 11:34)
kupiłam parówki cielęce, wcale nie tanie po 15 zł /kg i pani w sklepi zapakowała je w folie od producenta na której był skład , niestety nie było w nich ani procenta cielęciny 64% wieprzowiny i reszta różnych innych związków - mam nadzieję nieszkodliwych. Niestety jadamy te swiństwa.
4: klient z IP: 89.76.249.* (2010-03-15 11:35)
Jak widać , to nie Unilever ani Danone oszukuje klienta , tylko nasze , swojskie , prywatne firmy i cwaniacy na bazarach . Bo niby to prawdziwie polskie ! Albo trzeba nauczyć się czytać i pisać ,albo wchrzaniać badziewie .
5: MrBean z IP: 89.231.121.* (2010-03-15 12:47)
Masło można jeszcze tu i ówdzie kupić w promocji za 2,5 PLN (w Warszawie); co do Danone, to już od dawna wiadomo, że jego bioaktywne jogurty różnią się wyłącznie zawartością cukru - jest dwukrotnie wyższa, niż u innych producentów.
6: ZT Kruszwica z IP: 194.114.62.* (2010-03-15 14:23)
A czy "Smakowita z masłem" którego jest też jakieś 2% nie jest podobnym przypadkiem? Dodatek 2% jest przecież znikomy.
7: Biedny żuczek z IP: 79.163.252.* (2010-03-15 17:58)
Masło powinno być masłem a nie produktem * PODOBNYM * a co z ceną to jak ktoś szuka coś tańszego to jest inna sprawa ale nie róbta już podrób i trzeba cwaniactwo gonić i wskazywać kto * żle * produkuje i oszukuje jak nie na wadze to na zawasrtości.
8: pola z IP: 83.21.210.* (2010-03-15 19:20)
zgadzam sie przedmuwca masło to masło a jak nie masło to niech sie inaczej nazywa a nie robicie ludziom wode z muzgu wezme okulary i bede czytać ile jest masła w masle głupota ludzka nie zna granic
9: BożydarR z IP: 85.198.247.* (2010-03-15 20:45)
Myślę, że jeśli będzie napisane MASŁO i dalej, jak dotychczas 82o/o tłuszczu - to wiem, że mam do czynienia z produktem z mleka. Zdarzyło mi się, że produkt sztuczny (coś "masłopodobnego") miał napisane 80o/o tłuszczu! Producenci nie mogą nas ogłupiać podając samą procentową zawartością. Musimy wymóc, żeby było podawane ile i jakiego rodzaju zawierają ich produkty. Piszmy może e-mail'e do producentów i wymagajmy?!!! To przecież możemy robić - z (mam nadzieję) pozytywnym dla nas konsumentów, skutkiem.
10: mio z IP: 81.190.8.* (2010-03-15 21:11)
To się JAGR cieszy:))) Warlubie-Grudziądz rządzą mixem a la masło:)

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.