Wczoraj Trybunał Konstytucyjny wyeliminował z porządku prawnego przepis, który nakazuje pobrać od osób zbywających nieruchomość opłatę od wzrostu wartości nieruchomości.

Różnicowanie właścicieli

Opłaty te są pobierane w sytuacji, gdy gmina nie posiada planu zagospodarowania przestrzennego (art. 37 par. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym).

Pytanie prawne skierował do Trybunału Konstytucyjnego Wojewódzki Sąd Okręgowy w Krakowie. Zdaniem prof. Marka Mazurkiewicza, sędziego sprawozdawcy, brak aktywności gminy w uchwalaniu lub zmianie miejscowego planu przy jednoczesnym pobraniu opłaty prowadzi do zróżnicowania sprzedających nieruchomości. Takie różnicowanie właścicieli nie jest w żaden sposób uzasadnione. Trybunał stwierdził, że kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa.

– Wyrok jest słuszny – stwierdził po rozprawie poseł Eugeniusz Kłopotek. Skutkiem tego orzeczenia jest konieczność doprecyzowania przepisu przez Sejm.

– Należałoby uwzględnić w przyszłej nowelizacji lukę prawną, która powstała między wygaśnięciem starego miejscowego planu zagospodarowania a uchwaleniem nowego. Wzrost wartości nieruchomości należy odnieść nie do rzeczywistej wartości w chwili sprzedaży, lecz do wartości zawartej w starym planie – dodał poseł.

W tej konkretnej sytuacji sąd jest związany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.

Dezycja SKO była błędna

– Z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wynika, że decyzja nakazująca zapłacenie 10 tys. zł, którą wydało samorządowe kolegium odwoławcze (SKO), jest niezgodna z prawem – komentuje orzeczenie sędzia Anna Szkodzińska reprezentująca sąd pytający.

Jeżeli sąd uchyli zaskarżoną decyzję, wtedy organ będzie musiał sprawę zakończyć i zwrócić uiszczoną sumę wraz z odsetkami właścicielkom gruntu, które skargę do Trybunału Konstytucyjnego złożyły.

Sygn. akt P58/08