« Powrót do artykułu

Miękki brzuszek turysty, czyli jak niektóre biura podróży rozumieją realizację umowy

Warunki umowy mówią o tym, że jeśli turysta nie wypowie się na temat istotnej zmiany umowy, to uznaje się, że przyjął zmiany i nie może żądać odszkodowania. Ustawa pozornie mówi to samo, tyle że nie o braku prawa do odszkodowania. Przez podobieństwo regulacji chce się wywołać wrażenie, że umowa w zasadzie powtarza ustawę.

plaża, morze, wakacje

żródło: ShutterStock

Najpierw biuro podróży zadaje uśmiechnięte pytania na temat twoich preferencji i stwarza pozory indywidualnego doradzania. Doradztwo jest pozorne, bo tak naprawdę chodzi o nienachlane potwierdzanie twoich wyborów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (1)

  • Tedi(2017-06-11 22:01) Zgłoś naruszenie 00

    jakieś dyrdymały :) Zawsze można jechać na Mazury lub nad Bałtyk w czym kłopot, ustalimy szczegóły z zawsze rzetelnym właścicielem potem już tylko wypoczywamy jak PANU (właściciel postawi nam jeszcze wódeczkę) :)))) Przeżyłem i wiem ze nie jest tak kolorowo (nie mam nic wspólnego z biurami) ale za to mam bardzo przykre doświadczenia z naszymi arcy rzetelnymi właścicielami pensjonatów i rodzinnych apartamentów - przy tym problemy z jakimś biurem to pryszcz :) Od wyposażenia i zdjęć rzekomych poprzez odległości, sąsiedztwo iii... czystość - aż chcę szybko zapomnieć, teraz to możemy wypoczywać nawet w Wietnamie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama