Po podsumowującym przemówieniu Andrzeja Zwary, który oddaje fotel prezesa NRA po dwóch kadencjach, głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Głowa państwa w swym wystąpieniu nawiązała do KZA, które odbyło się w 2010 roku, a na które przybył wraz z śp. prezydentem Lechem Kaczyński. Wtedy to padła ważna dla palestry deklaracja, że do połączenia samorządów adwokackiego i radcowskiego nie dojdzie bez zgody obu środowisk. - Ja to stanowisko podtrzymuje, dziś jako prezydent - powiedział Duda.

Podkreślił też, że jest gotów do współpracy z nowo wybranymi władzami palestry. - Chcę, aby państwo wiedzieli, że wiem, iż z samorządem adwokackim można wiele rzeczy ustalić. Zamierzam z państwem współpracować i nie zgadzam się, by ważne rzeczy dla samorządu odbywały się bez jego udziału - akcentował.

W wystąpieniu prezydent nawiązał również do wizerunku adwokatów - mówił o ich moralności i etyce.

- Proszę aby kwestia odpowiedzialności, tej która jest egzekwowana wewnątrz samorządu adwokackiego, była traktowana niezwykle poważnie. Żeby były to postępowania prowadzone szybko, a środowisko i osoby, które są za kwestie dyscyplinarne odpowiedzialne, nie kierowali się zasadami koleżeńskości, tylko dobrem zawodu adwokata jako profesji zaufania publicznego w perspektywie tego o czym mówi konstytucja, a wiec interesu publicznego - zaznaczył Andrzej Duda.

Z jego ust padł również apel o obiektywizm środowiska, gdy te wypowiadać się będzie w kwestiach politycznych, czy też na styku prawa i polityki.

Polityczne aspekty podczas dopiero rozpoczętego zjazdu już się z resztą pojawiły. Rozpoczęły je gromkie brawa adwokatów towarzyszące przywitaniu profesora Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast podczas całego wystąpienia prezydenta Dudy cześć adwokatów z izby katowickiej trzymała w górze egzemplarze konstytucji.

Anna Krzyżanowska