TK podkreślił przede wszystkim, że prawo o decydowaniu o swoim życiu osobistym nie jest absolutne i może podlegać ograniczeniu (jak w tym przypadku), ze względu na potrzebę ochrony porządku publicznego oraz zapewnienia praw i wolności innych osób.

Co więcej, sędziowie zwrócili uwagę, że zakaz małżeński przewidziany w art. 12 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego odnosi się jedynie do osób dotkniętych najpoważniejszymi niepełnosprawnościami umysłowymi i intelektualnymi. Sądy mogą zaś zadecydować o jego uchyleniu i wydaniu zezwolenia na zawarcie małżeństwa. O ile oczywiście stwierdzą, że zdiagnozowane zaburzenia lub upośledzenia nie zagrażają ani związkowi, ani zdrowiu przyszłego potomstwa.

Przepisy ograniczające możliwość brania ślubu zakwestionował w maju 2015 r. rzecznik praw obywatelskich. Przekonywał, że są one oparte na niejasnych, niejednoznacznych i nieprzystających do współczesnej wiedzy medycznej kryteriach choroby psychicznej i niedorozwoju umysłowego.

Zdaniem Adama Bodnara pojęcie upośledzenia umysłowego nie tylko nie jest już dziś używane przez psychiatrów, ale wręcz stygmatyzujące. Ponadto we wniosku do trybunału rzecznik przekonywał, że zaskarżone regulacje odwołują się do nieproporcjonalnych, zbyt dolegliwych środków. 

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału konstytucyjnego z 22 listopada 2016 r., sygn. akt K 13/15.