statystyki

To prawo prezydenta: powołać lub nie. Ale powinien uzasadnić

autor: Małgorzata Kryszkiewicz14.11.2016, 00:00; Aktualizacja: 14.11.2016, 06:36

Sędziowie także zasługują na ochronę przed arbitralnymi działaniami państwa – uważa rzecznik praw obywatelskich i dołącza do skargi niepowołanych sędziów.

Reklama


Reklama


O tym, że część osób, których kandydatury zostały odrzucone przez prezydenta pod koniec lipca, postanowiła walczyć o swoje prawa w sądzie administracyjnym, pisaliśmy we wrześniu. Teraz zyskały one ważnego sojusznika w tej potyczce. Doktor Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, zgłosił bowiem swój udział w sprawie, która toczy się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Jak sam tłumaczy uznał, że jest to konieczne, gdyż „błędne stanowisko Prezydenta RP” doprowadziło do „ograniczenia konstytucyjnego prawa dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach oraz prawa sędziego do sądu”. Innymi słowy: RPO, podobnie jak skarżący, doszedł do wniosku, że prezydent podejmując kontestowaną decyzję i nie uzasadniając jej złamał konstytucję. RPO nie podzielił za to przekonania skarżących, że przysługuje im podmiotowe prawo w zakresie powołania ich do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego.

Dopuszczalność skargi

RPO w piśmie, które w piątek zostało wysłane do WSA w Warszawie, przyznaje, że w dotychczasowym dorobku orzeczniczym przeważa stanowisko, zgodnie z którym decyzja prezydenta w przedmiocie powołania lub niepowołania na stanowisko sędziego nie jest decyzją administracyjną. A jako taka nie może być oceniana przez sąd administracyjny (patrz: grafika). Podobnie uważa Kancelaria Prezydenta, która w korespondencji z DGP podkreślała, że „zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 17 Konstytucji RP kompetencja do powoływania sędziów jest prerogatywą Prezydenta RP, tj. jego osobistym uprawnieniem, które dla swej ważności nie wymaga podpisu Prezesa Rady Ministrów”.

Tyle tylko, że zdaniem Bodnara, koncepcja taka skoncentrowana jest przede wszystkim na pozycji ustrojowej prezydenta. Nie uwzględnia ona natomiast „skutków prawnych, jakie omawiana kompetencja wywołuje wobec jednostki (sędziego, kandydata na sędziego)”. Dlatego też, w ocenie rzecznika, stosowanie jej doprowadziło do wybiórczej wykładni norm konstytucyjnych, wykładni, która nie uwzględnia podstawowych praw i wolności jednostek.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama