statystyki

Prawo do bycia zapomnianym nie ma charakteru absolutnego

autor: Sławomir Wikariak02.11.2016, 00:00; Aktualizacja: 02.11.2016, 06:52

Coraz więcej osób domaga się usuwania ich nazwisk z baz stworzonych na podstawie publicznych rejestrów. Choć nowe przepisy unijne rzeczywiście wprowadzają prawo do bycia zapomnianym, to jednak przewidują również ważne wyjątki.

Reklama


Reklama


Dane z publicznie dostępnych rejestrów takich jak Krajowy Rejestr Sądowy są wykorzystywane do tworzenia odrębnych baz w ramach ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego. Chodzi zarówno o przedsięwzięcia komercyjne, jak i społecznikowskie. Przykładem tych ostatnich może być portal MojePanstwo.pl, który pozwala śledzić powiązania między spółkami, organizacjami czy konkretnymi osobami. Korzystając z jego wyszukiwarki, można np. sprawdzić, w ilu radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa występuje dana osoba lub we władzach jakich stowarzyszeń zasiada. Dodatkowo na stronie internetowej przedstawiana jest w formie graficznej siatka powiązań.

Choć portal ten jest lustrzanym odbiciem informacji zawartych w KRS, to coraz więcej osób domaga się usuwania swoich danych. Co najmniej raz w tygodniu ktoś albo bezpośrednio, albo poprzez kancelarię prawną przesyła taki wniosek. Powód zawsze jest ten sam – nie chce być kojarzony z jakąś działalnością z przeszłości. Rodzi się pytanie, czy ma prawo do bycia zapomnianym?

Pewnej podpowiedzi niebawem powinien udzielić Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale będzie ona dotyczyła bezpośrednio rejestrów publicznych. Mieszkaniec Włoch domaga się usunięcia z tamtejszego odpowiednika naszego KRS informacji o tym, że był zarządcą spółki, która zbankrutowała. Jego zdaniem utrudnia mu to dzisiaj prowadzenie działalności gospodarczej. W pierwszej instancji wygrał sprawę – sąd nakazał wykreślenie jego danych i zapłatę odszkodowania. Sąd wyższej instancji nabrał jednak wątpliwości i zadał pytanie prejudycjalne TSUE. Na wyrok przyjdzie jeszcze poczekać, ale we wrześniu swoją opinię wydał rzecznik generalny. A jego zdaniem Włoch nie ma prawa żądać wykreślenia swoich danych.

„Decyzja osób fizycznych o zaangażowaniu się w życie gospodarcze za pośrednictwem spółki handlowej zakłada stały wymóg przejrzystości. Ingerencja w prawo do ochrony danych osobowych zawartych w rejestrach spółek, polegająca na zapewnieniu jawności tych danych bez ograniczeń czasowych dla wszystkich osób, które wnoszą o ujawnienie tych danych, jest uzasadniona nadrzędnym interesem osób trzecich, polegającym na posiadaniu dostępu do danej informacji” – można przeczytać w uzasadnieniu opinii (sprawa C-398/15).


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama