Utworzony zostanie e-sąd, który będzie rozpatrywał sprawy z całego kraju w odrębnym, elektronicznym postępowaniu upominawczym. Wybór rodzaju postępowania upominawczego ma należeć do powoda. Takie są główne założenia projektu nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, który najprawdopodobniej przyjmie w tym tygodniu Sejm.

Wybór należy do powoda

Nowe przepisy zakładają utworzenie e-sądu jako wydziału cywilnego sądu rejonowego. Będzie on rozpatrywał tylko sprawy w postępowaniu elektronicznym, bez względu na wartość przedmiotu sporu. Mają być do niego wnoszone pozwy z całego kraju. O wyborze tej drogi prowadzenia sporu zadecyduje sam powód. Jeżeli stwierdzi, że nie jest ona dla niego odpowiednia, będzie mógł złożyć pozew w tradycyjnej formie. Aby wszcząć elektroniczne postępowanie, nie trzeba dysponować podpisem elektronicznym.

- W elektronicznym postępowaniu upominawczym przewidujemy alternatywną dla podpisu elektronicznego formę identyfikacji stron poprzez uzyskanie loginu i hasła. Ponadto w tym postępowaniu wniesienie pisma będzie skorelowane z uiszczeniem opłaty. Uiszczenie opłaty przekazem internetowym w większym stopniu identyfikuje osobę, ponieważ jest to płatność elektroniczna i musi być powiązana z rachunkiem bankowym prowadzonym dla konkretnej osoby - tłumaczy prof. Jacek Gołaczyński, wiceprezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Bez załączania dowodów

Pozew będzie można złożyć na elektronicznym formularzu, który po skutecznym wypełnieniu bezzwłocznie wpłynie do e-sądu i zainicjuje postępowanie. Nie będzie wymogu załączania dowodów.

- Dane zamieszczone w pozwie i ewentualnie dalszych pismach zostaną automatycznie przeniesione do elektronicznych repertoriów. Nakaz oraz wszelkie inne pisma procesowe mają być generowane na podstawie informacji zawartych w pozwie - tłumaczy Bogdan Pękalski, sędzia delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Dodaje, że akta spraw w e-sądzie będą miały postać wyłącznie elektroniczną i tylko w takiej formie zostaną udostępnione stronom.

W trzech przypadkach pozwy wniesione w postępowaniu elektronicznym mają być przekazywane do sądu według właściwości ogólnej.

- Po pierwsze, kiedy e-sąd nie wyda nakazu zapłaty z powodu braku ku temu podstaw. Po drugie, w przypadku uchylenia nakazu zapłaty wskutek niemożności jego doręczenia pozwanemu z powodu nieznajomości jego miejsca pobytu lub braku możliwości doręczenia w kraju, albo też jeżeli okaże się, że pozwany w chwili wniesienia pozwu nie miał zdolności sądowej, zdolności procesowej albo organu powołanego do jego reprezentowania. Sprawa zostanie przekazana również, jeśli nakaz zapłaty utraci moc wskutek wniesienia sprzeciwu przez pozwanego - wyjaśnia Jacek Gołaczyński.