To jednak nie pierwsza interwencja RPO dotycząca zasad delegowania. W tej sprawie dr Bodnar kierował korespondencję do resortu już dwukrotnie – we wrześniu 2015 r. i w styczniu br. W tegorocznej podkreślał m.in., że odwołany z delegacji sędzia nie może nawet zaskarżyć decyzji ministra, który z kolei nie ma obowiązku podania jakichkolwiek przesłanek.

Zdaniem dr. Bodnara może to naruszać zasadę równowagi władz, niezależności sądów i niezawisłości sędziów, a także prawo sędziego do sądu. Na te wątpliwości odpowiedział wówczas Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

Przyznał, że w resorcie problem ten jest zauważany, a obecne rozwiązanie „daje potencjalną możliwość oddziaływania władzy wykonawczej na władzę sądowniczą w zakresie wpływu na proces orzekania”. W związku z powyższym wiceminister zapowiedział, że zagadnienie dotyczące delegacji sędziów – przy uwzględnieniu stanowiska RPO, który proponował m.in. wprowadzenie szczegółowego trybu odwołania sędziego z delegacji, jak również umożliwienie skarżenia decyzji – zostanie rozważone w ramach planowanej reformy sądownictwa. Deklaracja ta padła pod koniec marca br. Dotąd jednak żaden projekt zmierzający do zmiany kontestowanych przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 133 ze zm.) nie został upubliczniony.