Opinia przesłana marszałkowi Sejmu zawiera krytykę nie tylko samego dokumentu. I prezes SN negatywnie wypowiada się bowiem także na temat sposobu postępowania ustawodawcy w kwestii regulacji dotyczących TK. Wytyka m.in., że zmiany w tym zakresie są wprowadzane zbyt często. „Prawo w demokratycznym państwie prawnym nie może być postrzegane przez ustawodawcę jedynie jako narzędzie przydatne do osiągania celów ideologicznych i politycznych; ma ono przecież własną podmiotowość (...)” – czytamy w opinii.

Jeżeli chodzi o ocenę konkretnych regulacji, prof. Gersdorf nie podoba się m.in. przepis mówiący o tym, że sędzia TK odpowiada dyscyplinarnie za „naruszenie Kodeksu Etycznego Sędziego Trybunału Konstytucyjnego”. Tymczasem nie jest znana treść owego kodeksu ani nawet nie wiadomo, kto miałby go stworzyć. Ale to niejedyne zarzuty. Otóż I prezes SN uważa, że przepis, zgodnie z którym sędziowie TK mieliby postępować zgodnie z kodeksem etycznym ogranicza ich wolność i jest niezgodny z art. 195 ust. 1 konstytucji. Ten bowiem stanowi, że sędziowie trybunału w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji.

Profesor Gersdorf neguje również propozycje dotyczące ukształtowania na nowo zasad prowadzenia postępowań dyscyplinarnych sędziów TK. Jej zdaniem sprowadzi to ryzyko wewnętrznego skonfliktowania TK i w efekcie doprowadzi do paraliżu mechanizmu odpowiedzialności dyscyplinarnej. Projektodawcy bowiem proponują, aby prawo do składania zawiadomienia o popełnieniu tego rodzaju przewinienia miał każdy sędzia TK. I prezes SN nie podoba się również to, że takie zawiadomienie będzie mógł złożyć także prezydent na wniosek prokuratora generalnego. Jej zdaniem tego rodzaju rozwiązanie „zakłada, że prokurator generalny będzie monitorował sędziów Trybunału Konstytucyjnego po to, by ewentualne zawiadomienie składane do trybunału przez prezydenta RP było należycie uzasadnione”. A taki monitoring doprowadzi do uzależnienia sędziów od władzy wykonawczej.

W opinii podkreślono również, że nie należy wprowadzać zasady jawności oświadczeń majątkowych sędziów TK. Będzie to bowiem ograniczeniem prawa do prywatności, a antykorupcyjne cele przyświecające projektodawcy da się osiągnąć na dotychczasowych zasadach. Sędziowie TK już obecnie bowiem muszą składać oświadczenia majątkowe. Nie są one jednak upubliczniane. 

Minister blokuje sędziowskie nominacje

Ponad 200 etatów orzeczniczych pozostaje nieobsadzonych. To efekt nieobwieszczania przez ministra sprawiedliwości w Monitorze Polskim informacji o wolnych stanowiskach sędziowskich. O sytuacji poinformowała w przyjętym w piątek stanowisku Krajowa Rada Sądownictwa. Przypomniano w nim, że procedura obsadzania wolnych stanowisk jest obwarowana ustawowymi terminami. I tak: minister na przydzielenie etatu ma 30 dni od otrzymania zawiadomienia o zwolnieniu stanowiska sędziowskiego. Obwieścić informację o wolnych stanowiskach w MP powinien natomiast „niezwłocznie”. Jednak zdaniem rady MS z tych obowiązków się nie wywiązuje. „Obecna praktyka ministra sprawiedliwości wykracza poza ramy powszechnie obowiązujących przepisów prawa i poza standardy demokratycznego państwa prawnego, jakim jest Rzeczpospolita Polska” – grzmi KRS.

Etap legislacyjny

Projekt w pracach komisji sejmowej