statystyki

Futurologia dla profesjonalistów. Jakie będzie prawo w przyszłości?

autor: Artur Kotowski11.10.2016, 09:14; Aktualizacja: 11.10.2016, 11:17
Patrzymy w przeszłość, a nie zastanawiamy się nad przyszłością, choć przecież na przeszłość nie mamy już wpływu, a przyszłość, także w zakresie prawa, można ukształtować.

Patrzymy w przeszłość, a nie zastanawiamy się nad przyszłością, choć przecież na przeszłość nie mamy już wpływu, a przyszłość, także w zakresie prawa, można ukształtować.źródło: ShutterStock

Programy studiów prawniczych zawierają co najmniej cztery przedmioty historyczne, nie sposób natomiast doszukać się choćby fakultetu poświęconego refleksji nad tym, jakie ma być prawo w przyszłości.

Reklama


Reklama


Jest znamienne, że prawo traktuje się bardzo często jako efekt wieloletniej tradycji danego narodu, a w przypadku niektórych gałęzi prawa (jak cywilne czy niektóre rozwiązania prawno-ustrojowe) nawet doświadczeń wielowiekowych. Ma to głęboki wymiar intelektualny i stanowi sedno tego, co powszechnie – także w społecznym odbiorze prawa – stanowi wyraz jego „ducha”. Ta – będąca efektem wielowiekowych doświadczeń różnych pokoleń, historycznych doznań narodów, tych tragicznych, ale również i tych dobrych – substancja jest istotną cząstką każdego dojrzałego systemu prawnego.

Znajduje to wyraz już na studiach prawniczych, gdzie akcent na przedmioty historyczne jest (a przynajmniej powinien być) w dalszym ciągu istotny. Z jednej strony bowiem ukazuje młodemu adeptowi sztuki prawniczej podstawy historyczne konkretnych norm aktualnie obowiązujących, z drugiej podkreśla ów głęboki intelektualny wymiar prawa jako efektu działalności wielopokoleniowej, w imię zapewnienia dobra wspólnego, określenia podstawowych wartości czy też zrealizowania uważanego przez niektórych za najważniejszy celu prawa, jakim jest zapewnienie ładu i bezpieczeństwa społeczeństwu.

Wbrew pozorom bardzo trudno jest ocenić systemy prawne poszczególnych państw w kategoriach „lepszy” czy „gorszy”. Wszystko zależy od tego, jakim kryterium będziemy się posługiwać. Nawet przyjęcie owej wartości bezpieczeństwa czy społecznego ładu szybko prowadzi na manowce, może się bowiem okazać, że pod tym względem za lepszy uznamy system prawny w państwie głęboko totalitarnym, np. północnokoreański, a za gorszy będzie uchodził ten panujący w uznanej za wzór parlamentaryzmu Wielkiej Brytanii. Z pewnością prawo kraju totalitarnego zapewnia ład społeczny, tylko jakim kosztem dla jednostki i czym prawo w takim kraju tak naprawdę jest?

Etykietowanie prowadzi więc często donikąd, ale przezwycięża się tę trudność przez odwołanie do historii, w tym stabilności prawa danego kraju. Przyjmuje się, że kraje o własnej wielowiekowej tradycji prawnej, mające przede wszystkim świadome tej wartości elity to prawo stanowiące (politycy) lub roztropne elity to prawo stosujące (sędziowie), posiadają właśnie lepsze prawo, bowiem podstawowe rozwiązania ustrojowe, koncepcyjne, naczelne zasady tego prawa pozwalają mu się osadzić przez dziesięciolecia. Wzmaga to także naczelną, istotną z punktu widzenia rządzących wartość, jaką jest szacunek obywateli do prawa i władzy, która za tym prawem zawsze stoi.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama