„Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich z całą stanowczością stwierdza, że w dotychczasowej historii wolnej Polski sędziowie różnych szczebli sądów i trybunałów nie byli przedmiotem tak drastycznych działań zmierzających do obniżenia ich autorytetu” – tak zaczyna się jedna z przyjętych dziś uchwał. Dalej sędziowie wzywają w niej władzę do poszanowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego i ich publikowania. Sprzeciwiają się również arbitralnej ich zdaniem prezydenckiej odmowie powołania na sędziów kandydatów przedstawionych mu przez Krajową Radę Sądownictwa. Uczestnicy kongresu wyrazili także niepokój wobec planowanych zmian dotyczących KRS, choć jednocześnie podkreślili, że mają świadomość potrzeby reformy tego organu, w szczególności zmiany zasad wyboru jego członków na w pełni demokratyczne.

W drugiej z uchwał sędziowie zaapelowali do opinii publicznej i przedstawicieli mediów, aby wsparli ich wysiłki zmierzające do zapewnienia równowagi władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. I wskazali, że aby ochronić te wartości należy przekazać nadzór administracyjny nad sądami w ręce I prezesa SN, wyłączyć możliwość delegowania sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości, a także powołać ogólnopolski organ, który mógłby wypowiadać się w imieniu całego środowiska.

Ale kongres to nie tylko uchwały. Podczas wydarzenia głos zabrało wielu sędziów, a wśród nich m.in. sędzia Adam Strzembosz, prof. Andrzej Zoll, czy prof. Marek Safjan. Ten ostatni podkreślał, że sędziowie nie mogą być wyłączeni z dyskursu na temat zmian, jakie się dzieją w Polsce. Jego zdaniem próbę wyrugowania sędziów z tego dyskursu należy odebrać jako naruszenie zasady trójpodziału władz. Prof. Zoll z kolei podkreślał, że sędziowie mają nie tylko prawo, ale przede wszystkim obowiązek przeciwstawić się obecnym działaniom władzy. - Obrona ustroju demokratycznego legitymizuje obecny kongres – tłumaczył były prezes TK. Jego zdaniem bowiem decyzje i posunięcia obecnych rządzących zmierzają w stronę wprowadzenia w Polsce rządów autorytarnych.

Przed Pałacem Kultury i Nauki, gdzie kongres miał miejsce, odbyły się demonstracje osób, które czują się pokrzywdzone przez sądy i przez wyroki przez nie wydawane. Odniosła się do tego w swoim wystąpieniu prof. Ewa Łętowska, sędzia TK w stanie spoczynku. Jej zdaniem uczestnicy kongresu powinni zdać sobie sprawę z tego, że te protesty nie biorą się znikąd i że po części odpowiedzialni są za to także sami sędziowie. Jak mówiła to efekt braku umiejętnego komunikowania przez sędziów powodów decyzji, które podejmują – tak aby ci, których one dotyczą nie mieli poczucia, że są to decyzje arbitralne. I wskazała, że sytuacja tych ludzi, którzy protestowali przed PKiN ma wspólny mianownik z sytuacją sędziów niepowołanych przez prezydenta. - To jest ciągle ten sam kryzys komunikacyjny – podkreśliła prof. Łętowska. Do demonstrujących wyszedł Waldemar Żurek, rzecznik KRS. Zaprosił ich na spotkanie w radzie, podczas którego obiecał, że pochyli się nad ich problemami. - Być może ich sprawy staną się w przyszłości sygnałem dla ustawodawcy do dokonania pewnych zmian w prawie, tak aby to prawo nie było przyczyną ludzkich dramatów – zaznaczył rzecznik rady.

Małgorzata Kryszkiewicz