statystyki

Dekalog restauratora: Jak zmniejszyć ryzyko sporów z klientami

autor: Joanna Pieńczykowska02.09.2016, 07:25; Aktualizacja: 02.09.2016, 07:30
restauracja 1

Jak nie narazić się na zarzuty dyskryminacji?źródło: ShutterStock

Kilka tygodni temu przez media przetoczyła się burzliwa dyskusja, czy kobieta może karmić piersią w restauracji. Klientka jednego z sopockich lokali wytoczyła jego właścicielowi proces, stawiając zarzut dyskryminacji, gdyż – według jej relacji – nie zezwolił jej swobodnie nakarmić dziecka piersią.

Reklama


Reklama


Z kolei restaurator twierdził, że kelner poprosił o karmienie w bardziej dyskretnym miejscu na życzenie innych klientów, którym takie karmienie przy stoliku nie podobało się. Kobieta domaga się 10 tys. zł odszkodowania oraz przeprosin w mediach. Wspiera ją Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego.

Wielu restauratorów zaczyna zadawać sobie pytanie: jak w podobnej sytuacji powinien postąpić właściciel lokalu? Jak nie narazić się na zarzuty dyskryminacji? I czy może w jakiś sposób zabezpieczyć się na wypadek ewentualnych roszczeń klientów? Czy można podjąć działania, aby w przyszłości móc lepiej i skuteczniej bronić się przed tymi zarzutami?

Bartosz Michalski prawnik

Bartosz Michalski prawnik

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wcześniej podobne pytanie zadawali sobie restauratorzy przy innej głośnej sprawie, kiedy dwoje niewidomych klientów wytoczyło proces warszawskiej restauracji za to, że ich zdaniem nie wpuszczono ich do lokalu.

Problem w tym, że odpowiedź na pytanie o obowiązki restauratorów nie zawsze jest prosta i jednoznaczna: polskie prawo w zakresie kodyfikacji praw i obowiązków restauratorów jest mocno niedoskonałe. W wielu przypadkach w kwestiach związanych z prowadzonym punktem gastronomicznym trzeba posiłkować się przepisami ogólnymi (najczęściej regulacjami kodeksu cywilnego), a często przepisy są porozrzucane w wielu aktach prawnych.

Adam Walas prawnik

Adam Walas prawnik

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tymczasem takich sytuacji problemowych, kiedy nie wiadomo jak postąpić, jest wiele. Przytoczone przykłady to tylko wierzchołek góry lodowej. Klient awanturuje się przy stoliku – czy można go wyprosić? Klient domaga się udostępnienia toalety, a w barze są tylko dwa stoliki na krzyż – czy restaurator naraża się na ryzyko procesu? Dlatego na podstawie wielu głośnych spraw, którymi żyła opinia publiczna, a także wielu orzeczeń sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego postanowiliśmy zebrać najważniejsze dla restauratorów regulacje w jednym miejscu. Powstał swoisty dekalog zasad w relacjach z konsumentami, które powinien uwzględnić restaurator w swojej polityce prowadzenia restauracji. Oczywiście nie są to wszystkie zasady, ale te, które są związane z najbardziej palącymi kwestiami.

Omawiamy poszczególne zasady, starając się podpowiedzieć, na jakie kwestie zwrócić uwagę, aby uniknąć sytuacji, które narażają restauratora na procesy z klientami. A także jak się zabezpieczyć na wypadek ewentualnych sporów sądowych w przyszłości.

Istotnym elementem w zabezpieczeniu interesów restauratora może się okazać również regulamin. Obecnie ma go jednak niewiele lokali. Tymczasem okazuje się, że warto go opracować. Regulamin zawierający zasady, jakimi kieruje się restauracja, będzie nie tylko elementem wyrażającym zasady polityki wewnętrznej lokalu, lecz ma także walor praktyczny: można się na niego powoływać w sytuacjach konfliktowych. Jego przydatność potwierdzają nam w swoich relacjach restauratorzy, którzy taki dokument przygotowali.

Zdaniem ekspertów regulamin może również ułatwić obronę w niektórych sytuacjach sporów sądowych z klientem. Jednak tworząc regulamin, trzeba pamiętać, by unikać wpisywania do niego zapisów sprzecznych z obowiązującym prawem.

Przedstawiamy zatem również wzór regulaminu.

CZYTAJ ANALIZĘ PRZEPISÓW W TYGODNIKU DGP >>


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • XXYYZZ(2016-09-02 08:44) Odpowiedz 82

    Sądzę, że karmienie piersią jest intymną relacją matki i dziecka i nieporównywalne do spożywania posiłków, które - często - spożywamy publicznie. Też - pomimo wieku - odczuwam zażenowanie widokiem matki karmiącej dziecko w miejscach publicznych. To piękny widok relacji matki i dziecka, ale w wielu okolicznościach, dla postronnych, jest krępujące. Czy ta sama matka będzie karmić dziecko w kościelnej ławce, podczas mszy, pomimo wizerunku karmiącej NMP? W przestrzeni publicznej nie wszystko jest dozwolone i troszeczkę taktu nie zaszkodzi! Z szacunku dla innych. Jest wiele pięknych relacji, które wymagają intymności i kultury zachowania. Nie jest dyskryminacją unikanie/ nie przyzwalanie, a uwagi o karmieniu piersią w restauracji to nadinterpretacja dyskryminacji. Nie wszystko i wszędzie, bo przekraczamy granice dobrego smaku, ale czy współcześni wiedzą o co chodzi z tym "dobrym smakiem"?

  • Maxio(2016-09-02 11:59) Odpowiedz 02

    A mnie nie przeszkadza jak wyjmuje cycka. Ustawiam się w kolejce następny do karmienia.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama