statystyki

Nowak: Rozpędzona lokomotywa z ustawami

autor: dr Maciej23.08.2016, 07:36; Aktualizacja: 23.08.2016, 10:06
prawo

"Coraz trudniej jest polskiemu ustawodawcy uchwalić większą, poważniejszą ustawę, która nie wymagałaby dosyć szybko poprawek, zmian i uzupełnień. To prawidłowość powtarzająca się regularnie"źródło: ShutterStock

To, że każda regulacja prawna musi być na bieżąco oceniana, a jeżeli źle funkcjonuje – naprawiana, nie budzi niczyich wątpliwości. Nie budzi też wątpliwości, że czasem w systemie prawa występuje potrzeba gruntownej nowelizacji dotychczasowych przepisów lub też wprowadzenia nowych ustaw. Odnoszę jednak wrażenie, że w ostatnim czasie w Polsce mamy do czynienia z odmiennym zjawiskiem. „Naprawiając” i „regulując” poszliśmy zbyt daleko.

Reklama


Reklama


Postarajmy się cofnąć w czasie i popatrzeć na historię różnych regulacji prawnych z trochę dłuższej – choćby kilkuletniej – perspektywy. Niezależnie, czy mówimy o prawie podatkowym, procedurze cywilnej, karnej, zamówieniach publicznych, planowaniu przestrzennym, występujące tam tendencje będą w  miarę podobne. Po uchwaleniu danego aktu prawnego, za kilka, kilkanaście miesięcy będzie zauważalna potrzeba dokonania pewnych zmian. Mija trochę czasu, zmiany się dokonują. Ale na tym nie koniec, zaraz będą kolejne zmiany... i jeszcze kolejne. Okazuje się, że coraz trudniej jest polskiemu ustawodawcy uchwalić większą, poważniejszą ustawę, która nie wymagałaby dosyć szybko poprawek, zmian i   uzupełnień.

Gdyby dotyczyło to jednej, jakoś szczególnie skomplikowanej i specyficznej dziedziny, można byłoby to wybaczyć. Ale jest to prawidłowość szersza, powtarzająca się regularnie praktycznie wszędzie. Można by rzec, że ostatnio rolą kolejnych parlamentów jest wciąż uzdrawianie i reperowanie wcześniejszych regulacji prawnych. Bez końca. Co gorsza, tempo zmian trochę przyspiesza, niczym recytacja wiersza „Lokomotywa” Juliana Tuwima. Wiele uznanych autorytetów prawnych krytykuje ten stan. Ich głosy są przyjmowane do wiadomości, ale nie wywierają na razie pożądanego skutku.

Dosyć chociażby wspomnieć, że niedawno pierwszy rok prezydentury Andrzeja Dudy był oceniany w mediach między innymi z perspektywy liczby podpisanych ustaw w porównaniu do pierwszego roku prezydentury Bronisława Komorowskiego. Pomijając fakt, że rola prezydenta w  procesie ustawodawczym jest ograniczona i prezentowanie takich statystyk niepotrzebnie odbiorcom miesza w głowach, to rażąco błędne jest założenie, że prezydent, rząd czy parlament odpowiadający za większą liczbę wprowadzonych aktów prawnych jest lepszy od poprzednika, który tych aktów prawnych uchwalił mniej (i odwrotnie). Czym innym jest ilość, a czym innym jakość.

A skoro tempo przyspiesza, to i jakość tworzonych norm prawnych znacząco się obniża. Nie chodzi w tym miejscu nawet o  kierowanie konkretnych oskarżeń do jakichś opcji politycznych. Po prostu cała maszyneria tworzenia kolejnych ustaw, ich zmian i następnych zmian jest zaawansowana w stopniu tak daleko idącym, że właściwie działa sama z siebie. Dodatkowo znacząca część ustaw to konsekwencja wprowadzania kolejnych wytycznych europejskich. Tak duża liczba aktów prawnych wyższego rzędu doprowadza do jeszcze jednej oczywistej konsekwencji: każdy z nich uwzględnia jedynie swoją własną perspektywę tematyczną. Jego autorzy nie zastanawiają się natomiast zbyt długo na temat jego powiązania z innymi, pokrewnymi regulacjami. Stąd wynikają kolejne niekonsekwencje prawne i zupełnie zróżnicowana terminologia. W konsekwencji akty prawne przestają tworzyć jednolity system prawa, a bardziej stają się zbiorem zróżnicowanych meteorytów, krążących według swoich własnych reguł.


Pozostało jeszcze 57% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama