"Tylko nadmiarem emocji – daleki jestem bowiem od zarzucania Pani Redaktor złej woli - można próbować tłumaczyć pochopną, krzywdzącą i wręcz zniesławiającą środowisko i samorząd radcowski aluzję, którą posłużyła się E. Szadkowska w końcowej części swojej publikacji".

Chodzi o opublikowany 16 sierpnia na łamach tygodnika Prawnik i portalu Prawnik.pl tekst "Kto w samorządzie radców prawnych tęskni za cenzurą". Jego autorka, red. Ewa Szadkowska, opisując niedawne próby cenzury krytycznych opinii na temat kierownictwa korporacji radcowskiej, przypomniała przywoływane przez starszych prawników powiedzenie "adwokaci są od Bolesława Chrobrego, a radcowie też od Bolesława, ale Bieruta”.

Prezes KIRP uznał,że ta aluzja narusza dobra osobiste radców prawnych i jest świadectwem braku "chłodnego oka", którego należy wymagać od dziennikarzy. Od redakcji DGP oczekuje zaś podjęcia "działań, które nie tylko zapobiegną podobnym naruszeniom dobrego imienia radców prawnych i samorządu radców prawnych w przyszłości, ale i w zwyczajowo przyjętej formie odniosą się do wskazanej na wstępie publikacji".