statystyki

Hermeliński: Niedoceniona rocznica 25-lecia demokratycznego prawa wyborczego

autor: Wojciech Hermeliński13.08.2016, 18:00
wybory

Dopiero ordynacja z 1991 r., której art. 1 gwarantował, że wybory do Sejmu są wolne, pozwoliła na przeprowadzenie pierwszych w pełni wolnych powojennych wyborów parlamentarnychźródło: ShutterStock

Funkcjonujący w Polsce już od ponad 25 lat model, zgodnie z którym to sędziowie czuwają nad procesem wyborczym, w mojej ocenie spełnił pokładane w nim nadzieje.

Reklama


Reklama


Uroczystość poświęcona 25-leciu demokratycznego prawa wyborczego i organów wyborczych w Polsce, która pod patronatem i z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbyła się niedawno na Zamku Królewskim w Warszawie, nie odbiła się szerszym echem w mediach. 5 lipca 2016 r. minęło dokładnie ćwierć wieku od momentu, gdy zarządzeniem prezydenta RP powołana została po raz pierwszy Państwowa Komisja Wyborcza w składzie sędziowskim, z prof. Andrzejem Zollem jako przewodniczącym, będąca od tej pory stałym 9-osobowym organem nadzorującym proces wyborczy. Różniła się tym znacząco od Państwowej Komisji Wyborczej przeprowadzającej czerwcowe wybory w 1989 r., której skład miał charakter wybitnie polityczny – jej członków powoływała Rada Państwa spośród zgłoszonych reprezentantów ugrupowań politycznych: od PZPR po Komitet Obywatelski „Solidarność”.

Zarządzenie prezydenta z 5 lipca 1991 r. było wypełnieniem łacińskiej paremii iudices electionis custodes (sędziowie kustoszami wyborów), która przyświecała także ustawodawcy wprowadzającemu w trakcie procesu transformacji ustrojowej w Polsce system wyborczy, nad którym mieli czuwać sędziowie. Decyzja ta była ze wszech miar słuszna, jeśli zważyć niepodważalną i faktycznie niekwestionowaną wówczas godność urzędu sędziowskiego, wymogi adresowane do osób ubiegających się o dostęp do tego zawodu oraz atrybuty łączące się z funkcją sędziowską, w tym zwłaszcza gwarancję niezawisłości.

Ale przecież można było sobie wyobrazić inną decyzję ustawodawcy. Administracja wyborcza w państwach obcych różni się tradycją historyczną, nazwami i funkcjami poszczególnych organów czy strukturą, w tym podporządkowaniem określonym organom państwowym. Wprawdzie w większości krajów występuje niezależny model, cechujący się strukturą autonomiczną i niepowiązaną z władzą, to jednak w niektórych państwach postawiono na model rządowy, oparty na strukturze władzy wykonawczej (wyborami kieruje minister spraw wewnętrznych lub sprawiedliwości), lub też na model mieszany, który charakteryzuje się powiązaniem aparatu rządowego, organizującego wybory, z niezależnym organem nadzorującym procedurę (np. Hiszpania).


Pozostało jeszcze 62% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-08-14 23:28) Odpowiedz 00

    Sędziowie (podobnie jak kler) w wyniku procesu "samooczyszczenia" ze związków ze służbami PRL, stali się grupą którą społeczeństwo darzy pełnym i głębokim zaufaniem. Wzrosło ono niepomiernie po ostatnich wyborach samorządowych.Ha, ha ha

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama