statystyki

Sędzia Krzysztof Wojtyczek - indywidualista

autor: Emilia Świętochowska09.08.2016, 10:27; Aktualizacja: 09.08.2016, 10:30

W piątym roku kadencji sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Krzysztof Wojtyczek daje się poznać jako największy krytyk międzynarodowego sądu.

Reklama


Reklama


Ostatnio najdobitniej zademonstrował to w głośnej sprawie byłego prezesa węgierskiego sądu najwyższego Andrása Baki przeciwko Węgrom (skarga nr 20261/12). W 17-osobowym składzie Wielkiej Izby tylko on i czeski sędzia Aleš Pejchal nie zgodzili się z tezą, że rząd w Budapeszcie naruszył konwencję, usuwając z urzędu prezesa SN na mocy zmian w konstytucji. W obszernym zdaniu odrębnym Wojtyczek dowodził, że wyrok ten to istotny krok w kierunku znaczącego ograniczenia suwerenności państwa.

W przeciwieństwie do pozostałych sędziów uznał bowiem, że sprawa Baki to po prostu ilustracja wewnętrznego konfliktu między organami państwowymi (a konkretnie sporu między parlamentem a SN), w który trybunał strasburski nie ma prawa ingerować. Były prezes węgierskiego SN „został pozbawiony urzędu nie za swoje krytyczne wypowiedzi czy wydane w przeszłości orzeczenia, lecz dlatego, że był uważany za osobę, która może w przyszłości próbować użyć swojej władzy do podważenia polityki większości parlamentarnej” – przekonywał. Wprawdzie uznaje się, że prawo dostępu do służby publicznej jest prawem człowieka, ale, podkreślił Wojtyczek, prawo do zachowania urzędu już nie.

Od początku roku polski sędzia w sumie dziewięć razy wyłamał się z solidarnego głosu większości, zapisując się w ten sposób do czołówki najbardziej niepokornych sędziów trybunału (w 2015 r. pięć razy, a rok wcześniej – sześć). Jak zauważają osoby znające realia ETPC, taka aktywność zwykle świadczy o dużej indywidualności i temperamencie sędziego. W przypadku Wojtyczka (który dla mediów się nie wypowiada) – także o konserwatyzmie przejawiającym się w zdecydowanym sprzeciwie wobec strasburskiego aktywizmu oraz liberalnej interpretacji artykułów konwencji. W jego dosadnych, starannie zbudowanych zdaniach odrębnych trybunał jawi się jako instytucja, która często wykracza poza kompetencje przyznane jej przez państwa strony i nadużywa swojej dyskrecjonalnej władzy. Zwłaszcza jeśli sędziowie, dążąc do stworzenia nowych standardów, kreatywnie naginają zapisy konwencji i coraz bardziej oddalają się od autentycznej treści zawartych w niej norm.


Pozostało jeszcze 62% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama