statystyki

Udostępnienie informacji nie może zależeć od tego, kto pyta

autor: Ewa Ivanova14.07.2016, 07:57; Aktualizacja: 14.07.2016, 09:42

Obywatel zapytał urząd kontroli skarbowej o to, w ilu wypadkach wszczęte postępowania karne skarbowe spowodowały zawieszenie biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Chodziło o lata 2009 i 2010.

Reklama


Reklama


Dyrektor urzędu i generalny inspektor kontroli jednak odmówili. W decyzjach powołali się na art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2058 – dalej u.d.i.p.). Zgodnie z nim prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do uzyskania przetworzonej informacji publicznej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, którego wnioskujący nie wykazał. Sądy administracyjne podzieliły ten pogląd i podtrzymały decyzje organów skarbowych.

Z tego powodu obywatel wniósł skargę konstytucyjną (SK 27/14), w której kwestionuje wspomniany art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Przekonuje w niej, że przepis ten narusza art. 61 oraz art. 31 konstytucji, które dają obywatelowi prawo do uzyskania informacji publicznej oraz wskazują, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych praw i wolności mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa, porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej.

Organy kontroli skarbowej w swych decyzjach wskazywały, że obywatel – aby otrzymać odpowiedź, na jaką czekał – powinien wykazać, że stworzy ona realną możliwość wykorzystania tych danych dla poprawy funkcjonowania organów administracji i lepszej ochrony interesu publicznego. Tyle że w tym kontekście rozstrzygające jest to, kto pyta, a nie, o co pyta. Charakter podmiotu i realna możliwość wykorzystania przezeń informacji mają bowiem wpływ na ocenę istnienia szczególnego interesu publicznego koniecznego, by skutecznie żądać informacji przetworzonej. Szanse na pozytywne rozpatrzenie wniosku miałby więc np. poseł, radny czy minister, a nie szeregowy obywatel.


Pozostało jeszcze 49% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama