statystyki

Szadkowska: Wybiórcza pamięć ministra Ziobry

autor: Ewa Szadkowska12.07.2016, 09:49; Aktualizacja: 12.07.2016, 10:01
Ewa Szadkowska

Ewa Szadkowska źródło: DGP

Był sobie pewien sędzia, który spowodował wypadek drogowy. Brzemienny w skutkach, bo kobieta, która w nim ucierpiała, została kaleką. Na ukaranie sprawcy czekała jednak długie 12 lat. Postępowanie się ślimaczyło, bo mężczyznę chronił immunitet – najpierw sędziowski, a potem prokuratorski, i jakoś brakowało wszystkim woli, by tę przeszkodę usunąć.

Reklama


Reklama


Pomogła publikacja jednego z tabloidów, który odkurzył sprawę, gdy sprawca wypadku został... ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w jednej osobie. Po tekście i fali krytyki odszedł z rządu w niesławie.

Pamiętam zwłaszcza pełne oburzenie głosy prominentnych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, że wysokim urzędnikiem państwowym nie może być ktoś, kto ma prokuratora na karku i zasłania się immunitetem. Zgadzałam się z tymi opiniami w pełni, choć oczywiście w tle czaiła się polityka: władzę sprawowała wówczas lewica, a PiS był w opozycji i liczył na zwycięstwo w kolejnych wyborach.

Dlaczego o tym piszę? Bo bohater tej historii, dziś członek Krajowej Rady Prokuratorów powołany w jej skład przez Zbigniewa Ziobrę, właśnie został przewodniczącym zespołu, który ma opracować nowe zasady etyki zawodowej śledczych. Gdy przeczytałam o tym informację, najpierw przetarłam oczy ze zdumienia, a potem postanowiłam sprawdzić, czy w radzie i na innych prokuratorskich szczeblach znają przeszłość swojego kolegi.

Okazało się, że znają. Ale byłego ministra cenią, lubią, uważają za świetnego i zasłużonego fachowca. Najdalej poszedł pracownik biura prasowego Prokuratury Krajowej, podkreślając, że skazanie (na półtora roku więzienia z zawieszeniem na dwa lata) dotyczyło przestępstwa nieumyślnego, uległo już dawno zatarciu, a więc uważa się je za niebyłe, a tak w ogóle to błąd może się zdarzyć każdemu.

Sprawa wygląda więc z grubsza następująco: 1) albo w prokuraturze nikt nie pomyślał o tym, że opracowywanie zasad etycznych i dawne kłopoty z prawem nie bardzo idą w parze, 2) albo ktoś o tym pomyślał, uznając jednak, że ciemny lud wszystko kupi, 3) albo wśród ponad 6 tys. prokuratorów w Polsce nie ma osoby bez wyroku, choćby i zatartego.

I teraz mały quiz: który z powyższych wariantów przyczyni się do poprawy tak ponoć wszystkim leżącego na sercu wizerunku wymiaru sprawiedliwości?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ABC(2016-07-12 11:19) Odpowiedz 00

    Nic się nie zmieniło. Bierny , mierny ale swój

  • ja(2016-07-12 14:43) Odpowiedz 00

    Stawiam na wariant 1

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama