statystyki

Pokerowa zagrywka urzędników: Cenzura internetu. I to bez możliwości odwołania się

autor: Patryk Słowik29.06.2016, 07:01; Aktualizacja: 29.06.2016, 12:08
domena, internet

Zdaniem ekspertów Panoptykonu jednym z największych kłopotów może więc być arbitralność, z jaką będą podejmowane decyzje o umieszczeniu danej strony w rejestrze.źródło: ShutterStock

Pomysł resortu finansów na walkę z nielegalnym hazardem jest sprzeczny z wieloma konstytucyjnymi gwarancjami. Zwraca na to uwagę Fundacja Panoptykon.

Reklama


Reklama


Chodzi o budzące największe kontrowersje rozwiązanie proponowane przez ministerstwo w projekcie nowelizacji ustawy o grach hazardowych, czyli stworzenie rejestru niedozwolonych stron. Ma on być prowadzony przez ministra finansów. Będą do niego wpisywane adresy stron internetowych zawierających treści umożliwiające urządzanie legalnych gier hazardowych bez zezwolenia. Mówiąc prościej: jeśli dany przedsiębiorca nie będzie posiadał stosownego zezwolenia na prowadzenie biznesu, dostęp do jego oferty w internecie zostanie ograniczony.

Tyle że – na co zwraca uwagę Panoptykon – diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli zaś się im przyjrzeć, okazuje się, że pomysłowi powstałemu w resorcie finansów bliżej do cenzurowania sieci niż skutecznej walki z nielegalnie prowadzonym biznesem. Dowód? Zgodnie z propozycją przygotowaną przy Świętokrzyskiej w Warszawie jedną z zablokowanych stron może być np. witryna GazetaPrawna.pl. Projekt ustawy wskazuje bowiem, że wpisom do rejestru podlegać będą „adresy elektroniczne pozwalające na identyfikację stron internetowych lub innych usług zawierających treści umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez zezwolenia udzielonego zgodnie z przepisami ustawy lub uczestniczenie w tych grach, nazwę podmiotu urządzającego gry hazardowe bez zezwolenia oraz nazwę oferowanej gry hazardowej”. Co to oznacza? Ano tyle, że jeśli na stronie GazetaPrawna.pl znajdują się teksty opisujące branżę hazardową, w których padają nazwy podmiotów działających bez zezwolenia – niezależnie od tego, w jakim kontekście są opisywane – minister finansów będzie mógł wpisać także nasz adres na listę blokowanych stron.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Alex(2016-06-29 08:26) Odpowiedz 262

    Ale kogoś dziwi, że oni tam przyjmują takie gnioty? Przecież oni tak ciągle.

  • serjicalme(2016-06-29 08:57) Odpowiedz 214

    I o to jedynie chodzilo- o blokowanie niewygodnych dla WAAADZY stron, nie o ograniczenie hazardu. Mamy Koree Pln. Kim Jar Kacz.

  • abcd(2016-06-29 11:16) Odpowiedz 160

    Indeks Ksiąg Zakazanych? Pod pozorem największej troski (o CIEBIE, oczywiście o ciebie) zrobią malutką furteczkę o nazwie Rejestr Niedozwolonych Stron. Dalej już będzie znaczcie prościej. Będzie można Rejestr powiększać, powiększać i powiększać. Czasem zmniejszyć. Rząd będzie pracował i miał zajęcie. Sejm będzie głosował i miał zajęcie. Prosta praca za duże pieniądze na lata. Zauważyliście?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • jedyny(2016-06-29 10:53) Odpowiedz 413

    Panoptykon... ;) George Soros działa!

  • o.S..(2016-06-29 21:02) Odpowiedz 40

    Wracamy do PRL. :-(

  • jajo.(2016-06-30 08:02) Odpowiedz 21

    Wracamy do siermiężnych czasów PRL-u jak za czasów Bieruta , Gomułki i będzie szaro , buro i ponuro , zostanie się modlić i czekać na mannę z nieba , lub tak jak w latach 1956, 1968, 1970, 1976 , 1981 przewrócić ten głupi system i tych chorych z urojenia ludzi!!!!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama