statystyki

Internetowy biznes bierze odpowiedzialność za mowę nienawiści

08.06.2016, 06:42; Aktualizacja: 08.06.2016, 06:52

Komisja Europejska oraz przedsiębiorstwa z branży IT, Facebook, Twitter, YouTube i Microsoft podpisali kodeks przeciwdziałania mowie nienawiści w sieci. Zaangażowanie tych firm nie jest przypadkowe. Od dawna wskazuje się, że to najwięksi gracze internetowi powinni wziąć na siebie odpowiedzialność za nienawistne komentarze w sieci - pisze Dominika Bychawska-Siniarska.

Reklama


Internet stał się nowym forum naruszania praw człowieka oraz nadużywania swobody wypowiedzi m.in. poprzez rozpowszechnianie nienawistnych treści. Internet jest relatywnie nowym narzędziem komunikacji, w związku z czym nie doczekał się regulacji prawnych, jednoznacznie rozstrzygających czy odpowiedzialność za treści w nim zawarte powinny ponosić państwa członkowskie czy też biznes operujący w sieci. By zapobiec rozprzestrzenianiu się nielegalnej mowy nienawiści, ogromne znaczenie ma dopilnowanie, by stosowne przepisy prawa krajowego były w pełni egzekwowane przez państwa członkowskie w środowisku internetowym, jak również poza nim. Ze względu na transgraniczny charakter sieci oraz ulokowanie biznesu internetowego na różnych kontynentach państwa nie mają możliwości efektywnego egzekwowania od operatorów internetowych odpowiedzialności za nienawistne treści. Z tych względów, skuteczna walka z mową nienawiści nie jest możliwa bez zaangażowania i współpracy pośredników online oraz platform mediów społecznościowych. 31 maja 2016 r. Komisja Europejska oraz przedsiębiorstwa z branży IT, Facebook, Twitter, YouTube i Microsoft podpisali kodeks przeciwdziałania mowie nienawiści w sieci.

Zaangażowanie tych przedsiębiorstw nie jest przypadkowe. Od dawna wskazuje się, że to najwięksi gracze internetowi powinni wziąć na siebie odpowiedzialność za nienawistne komentarze, dając przykład innym, mniejszym operatorom internetowym. To ich usługi stały się elementem naszego codziennego życia i nie sposób wykonywać obowiązków zawodowych bez ich używania.

Przedsiębiorstwa IT zdecydowały się wziąć na siebie odpowiedzialność za tworzenie skutecznych i transparentnych procesów analizy powiadomień dotyczących nawoływania do nienawiści na swoich portalach, by móc usuwać takie treści lub uniemożliwiać dostęp do nich, bez narażania się na zarzut ograniczania wolności słowa. W razie „poważnego” powiadomienia sygnatariusze kodeksu będą usuwały zgłoszone treści w ciągu 24 godzin. Ponadto branża IT będzie pro aktywnie promować wiedzę na temat rodzajów treści zakazanych w regulaminach i wytycznych dla użytkowników.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama