statystyki

Unieważnienie małżeństwa w ekspresowym tempie

autor: Natalia Ryńska02.06.2016, 07:00; Aktualizacja: 03.06.2016, 08:48
Obie strony muszą zgodzić się na złożenie wniosku

Obie strony muszą zgodzić się na złożenie wnioskuźródło: ShutterStock

Zgodnie z nowymi przepisami postępowanie może trwać tylko 45 dni. Jeżeli pożycie było krótkie, nupturient dopuścił się romansu lub jest chory psychicznie, władze kościelne nie będą wydłużać oczekiwania na decyzję.

Reklama


Reklama


Inicjatorem zmian był Papież Franciszek. Zależało mu na uproszczeniu procedury w oczywistych przypadkach. Prawo kanoniczne wymienia powody, których zaistnienie otwiera przed zainteresowanymi osobami drogę do przyspieszonego trybu zniesienia skutków małżeństwa.

By wszystkie formalności załatwić w 45 dni trzeba spełnić parę warunków.

Pierwszym z nich jest udowodnienie zaistnienia chociaż jednej z następujących okoliczności:

1. brak wiary, który może prowadzić do symulacji lub błędu determinującego wolę
2. krótki czas pożycia małżeńskiego
3. aborcja, dokonana w celu uniknięcia zrodzenia potomstwa
4. pozostawanie w relacji pozamałżeńskiej w czasie zawierania małżeństwa lub wkrótce po ślubie
5. podstępne zatajenie bezpłodności, poważnej choroby zakaźnej, potomstwa z wcześniejszego związku lub pozbawienia wolności
6. zawarcie małżeństwa z przyczyny całkowicie obcej życiu małżeńskiemu lub wynikającej z nieoczekiwanej ciąży kobiety
7. użycie przemocy fizycznej w celu wymuszenia małżeństwa
8. choroba psychiczna potwierdzona dokumentacją medyczną

Dominik Orzeł, prawnik kanonista zwraca uwagę, że przywołany katalog to jedynie spis przyczyn najbardziej ewidentnych. Nie ma on charakteru zamkniętego.

- Artykuł wymieniający przesłanki kończy się zwrotem etc., co sugeruje, że mogą pojawić się jeszcze inne przesłanki, które mogą zostać uznane za ewidentne okoliczności nieważności. Skierowanie sprawy do 45 dniowego procesu o nieważność nie zależy wyłącznie od wystąpienia wymienionych wyżej okoliczności, ale przede wszystkim od kodeksowej podstawy prawnej – tytułu nieważności np.: aborcja dokonana w celu uniknięcia potomstwa może być przesłanką do 45 dniowego procesu w sytuacji, kiedy zachodzi do niej w zamiarze wykluczenia potomstwa. Nieważność powodować będzie tytuł kodeksowy - wykluczenie potomstwa, a aborcja jest bardzo mocnym, czy też dobitnym dowodem, że właśnie tak mogło być, że strona lub obydwie strony tak bardzo wykluczały posiadanie dzieci w małżeństwie, że został dokonany zabieg. Sama aborcja nie jest jednak podstawą prawną nieważności małżeństwa – wyjaśnia.

Po drugie obie strony muszą zgodzić się na złożenie wniosku. Sytuacją idealną jest gdy małżonkowie razem występują ze skargą. Jeżeli nie działają wspólnie strona pozwana musi wyrazić zgodę.

Decyzję o tym, czy sprawa ma być rozpoznawana w procesie zwykłym, czy w procesie skróconym podejmuje wikariusz sądowy (oficjał ), czyli przewodniczący sądu kościelnego – wyjaśnia ekspert.

W procesie skróconym sędzią jest biskup (osobiście).

- Zgodnie przepisami wyrok ma być podpisany właśnie przez niego. Takie rozwiązanie zostało wprowadzone w celu ochrony nierozerwalności małżeństwa, właśnie przy postępowaniach, w których skarga o nieważność małżeństwa jest
poparta szczególnie oczywistymi argumentami – wyjaśnia ekspert.

Prawnik wskazuje jeszcze dwie istotne zmiany w regulacji dotyczącej unieważnienia: właściwość sądowa oraz zniesienie z urzędu II instancji.

- Do tej pory z zasady właściwym trybunałem mógł być tylko sąd zawarcia małżeństwa lub sąd zamieszkania strony pozwanej. Natomiast zgodnie z nowym brzmieniem kan. 1672 właściwym sądem do zaskarżenia ważności małżeństwa będzie też trybunał miejsca zamieszkania strony powodowej – tłumaczy Orzeł.

- Do momentu wejścia w życie nowego prawa, kiedy zapadł wyrok za nieważnością akta sprawy były z urzędu kierowane do sądu apelacyjnego. Dopiero drugi wyrok za nieważnością powodował, że małżeństwo było uznawane przez Kościół za prawnie nieobowiązujące. Po zmianach wprowadzonych przez Mitis Iudex Dominus Iesus wystarczy jedynie wyrok w I instancji. Jeśli w I instancji małżeństwo zostanie uznane ze nieważne, akta nie będą z urzędu przesyłane już do sądu II instancji, chyba, że któraś ze stron wniesie apelację. Zniesienie II instancji z urzędu na pewno też przyśpieszy postępowania o nieważność małżeństwa – doprecyzowuje.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • Niech im ziemia lekką będzie...(2016-06-03 08:13) Odpowiedz 153

    Mój szanowny były leczył się psychiatryczne, a do tego został skazany za znęcanie się nade mną i dzieckiem, zdradzał mnie od samego początku trwania małżeństwa, rozwód jest z jego winy, w unieważnieniu małżeństwa obarczono winą mnie - reasumując, zarabia on miesięcznie ponad 200 tys zł, nie chcę myśleć, iż to było przyczyną kuriozalnego "orzeczenia".

  • KK(2016-06-02 09:55) Odpowiedz 101

    Natalia Rybińska pisze, a tego nie rozumie. Nie ma w KK , lecz jest stwierdzenie, iż to małżeństwo w KK jest od początku - czyli od chwili zawarcia - nieważne. Gdakać to i kury potrafią

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • stary kawaler(2016-06-02 19:11) Odpowiedz 53

    Paradoksem jednak pozostaje to, że to ludzie orzekają o tym, czy "Bóg złączył". A kiedy i kogo na prawdę "Bóg łączy"? Trudno mi uwierzyć, że będąc istotą doskonałą i wszechwiedzącą złączył np. Borynę z Jagną, albo - nie przymierzając - moich rodziców. Może kiedyś Kościół dojrzeje do tego, że za złączone przez Boga będzie się uznawać te związki, które rzeczywiście są dobrane i szczęśliwe i próby np. rozdzielania tych, kochających się ludzi, będą nazywane zamachem węzeł małżeński. Ale opór konserwatystów jest jeszcze zbyt duży i na ostatnim Synodzie w sprawie rodziny... ani drgnęło! Obecny system przypomina sytuację, w której każde malowidło oprawione w złote ramy, także jakieś straszliwe bohomazy musimy wystawiać w Luwrze, a wszystkie inne, także epokowe dzieła sztuki, z różnych powodów w owe ramy nie oprawione wyrzucać bezmyślnie na śmietnik, a zamiana owych ram jest przenigdy niedozwolona! Czy Bóg może być rzeczywiście Autorem tego systemu? No, chyba że chodzi tu właśnie o podziwianie owych pięknych ram, a nie należy zawracać sobie głowy tym, co w owe ramy oprawiono. W takim razie jednak żyjemy w wielkiej niekonsekwencji, bo chodzimy na wystawy raczej ażeby podziwiać obrazy, a nie... ramy! Trudno jednak to zrozumieć celibatariuszom, którzy oczywiście nie potrafią wczuć się w sytuację małżonków, których związek jest koszmarem. Nie przypadkiem w Kościele Prawosławnym, w którym celibat księży nie jest obowiązkowy, poglądy na trwanie małżeństwa za każdą cenę są nieco inne. Póki co może najlepszym wyjściem jest więc po prostu... wolnym być?... A więc: Vivat semper wolny stan!

  • Prawnik(2016-06-02 16:05) Odpowiedz 32

    Artykuł dotyczy stwierdzenia nieważności małżeństwa, co nie jest tożsame z unieważnieniem małżeństwa.

  • Arletta Bolesta(2016-06-03 06:02) Odpowiedz 22

    Witam, nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na mój blog. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny

  • Kancelaria Kanoniczna(2016-06-03 18:33) Odpowiedz 00

    W sprawie nieważności małżeństwa zapraszam na bloga kancelarii kanonicznej Kucharski & Zagroda specjalizującej się w tych sprawach.

  • rozz(2016-06-02 17:37) Odpowiedz 01

    Choroba psychiczna czy zatajenie choroby psychicznej? Rozumiem, że jeśli choroba ujawni się po raz pierwszy w trakcie trwania małżeństwa, to nie jest to powód do stwierdzenia nieważności.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama