statystyki

"Lubię to" na Facebooku to dodatkowe obowiązki dla przedsiębiorcy

autor: Jakub Styczyński27.05.2016, 20:00
Niedawno głośno było o orzeczeniu niemieckiego sądu w Duesseldorfie, który nałożył na tę firmę karę 250 tys. euro (zamienną na karę sześciu miesięcy więzienia dla zarządzającego przedsiębiorstwem) za to, że nie informowała ona użytkowników witryny sklepu internetowego, iż ich dane osobowe są zbierane i przetwarzane za pośrednictwem tej popularnej sieci społecznościowej

Niedawno głośno było o orzeczeniu niemieckiego sądu w Duesseldorfie, który nałożył na tę firmę karę 250 tys. euro (zamienną na karę sześciu miesięcy więzienia dla zarządzającego przedsiębiorstwem) za to, że nie informowała ona użytkowników witryny sklepu internetowego, iż ich dane osobowe są zbierane i przetwarzane za pośrednictwem tej popularnej sieci społecznościowejźródło: Materiały Prasowe

Umieszczenie na witrynie facebookowego przycisku „lubię to” dla przedsiębiorcy oznacza dodatkowe obowiązki. Konieczne jest m.in. odpowiednie poinformowanie użytkownika.

Reklama


Reklama


Jeżeli przedsiębiorca zamieszcza na swej stronie wtyczkę Facebooka, umożliwiającą polubienie jego produktów bądź fanpage’u firmy w tym medium społecznościowym – to powinien o tym odpowiednio poinformować użytkowników. W przeciwnym razie grożą wysokie kary. Ogólna informacja o używaniu ciasteczek jest w tym wypadku niewystarczająca.

Kosztowna nauka

Przekonał się o tym sklep internetowy Peek & Cloppenburg. Niedawno głośno było o orzeczeniu niemieckiego sądu w Duesseldorfie, który nałożył na tę firmę karę 250 tys. euro (zamienną na karę sześciu miesięcy więzienia dla zarządzającego przedsiębiorstwem) za to, że nie informowała ona użytkowników witryny sklepu internetowego, iż ich dane osobowe są zbierane i przetwarzane za pośrednictwem tej popularnej sieci społecznościowej.

Na swojej stronie marka odzieżowa zamieszczała bowiem wiele wtyczek Facebooka pozwalających na polubienie zarówno profilu przedsiębiorstwa, jak i wybranych, promowanych produktów. Nie informowała przy tym, że te popularne (również wśród naszych przedsiębiorców) przyciski zachęcające konsumentów do polubienia danego produktu mają także inną, mniej znaną funkcję: pozwalają śledzić dalszą aktywność użytkownika w sieci, wykorzystując pliki cookies, czyli ciasteczka. [ramka 1] Tak więc wystarczy, że internauta ma włączone podczas przeglądania strony sklepu ustawienie o pobieraniu ciasteczek i odwiedził kiedykolwiek witrynę www.facebook.com. Wtedy portal społecznościowy zaczyna śledzić jego poczynania w internecie i zachowanie na wszystkich zewnętrznych stronach, które mają zainstalowane jego wtyczki. Inaczej mówiąc: Facebook monitoruje aktywność internauty, nawet jeśli nie jest on zarejestrowanym użytkownikiem tego medium.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama