statystyki

Reforma BIT-ów, trudna, lecz możliwa

autor: Aleksander Gubrynowicz, Marek Wierzbowski15.03.2016, 07:41; Aktualizacja: 15.03.2016, 08:41

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wedle informacji rządu Polska ma dążyć do zrewidowania międzynarodowych umów o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji (Bilateral Investment Treaties – BIT), jakie na przełomie lat 80. i 90. zawarła z państwami, które dziś należą do UE. Choć na rzecz idei zmian przemawiają ważkie argumenty, realizacja tych zamiarów nie będzie sprawą łatwą.

reklama


reklama


Obowiązujący w prawie międzynarodowym system rozstrzygania sporów między zagranicznym inwestorem i państwem lokalizacji inwestycji budzi coraz mniej sympatii. Zdaniem krytyków, gwarantując inwestorom niezwykle szeroki zakres ochrony, BIT-y automatycznie utrudniają państwom importującym kapitał ochronę interesu publicznego, a nawet prawidłowe wdrożenie dyrektyw UE. Inwestor, często nawet nie próbując wykorzystać procedur krajowego systemu wymiaru sprawiedliwości, wytacza powództwo przed specjalnie powołanym trybunałem arbitrażowym, który orzeka na podstawie BIT. Ponieważ zaś celem takiej umowy jest ochrona interesu inwestora, toteż i arbitraże mają niejednokrotnie naturalną skłonność do rozstrzygania sporu na rzecz strony powodowej. W konsekwencji też zadanie prawników reprezentujących pozwane państwo bywa niekiedy bardzo trudne.

Sęk w tym, że na powyższe schorzenia – choć znane są od lat – jak dotąd nie udało się wypracować skutecznego lekarstwa. Sprzeczność interesów pomiędzy państwami eksportującymi a państwami importującymi kapitał jest wystarczająco duża, by utrudnić osiągnięcie ewentualnego kompromisu. Skądinąd zaś o mechanicznym wypowiedzeniu BIT-ów nie może być w ogóle mowy. Choć na gruncie prawa międzynarodowego krok taki byłby dopuszczalny, w praktyce podejmując go, Polska wykluczyłaby się z grona krajów, które mają zamiar przyciągać obcy kapitał; i powyższe dotyczy również BIT-ów zawartych z państwami UE. Argument, że w realiach Unii państwa członkowskie winny mieć zaufanie do wymiaru sprawiedliwości partnera (a w konsekwencji, że zawierane na przełomie lat 80. i 90. BIT-y straciły już rację bytu), nie jest nowy. Państwa zachodniej Europy go znają, ale do wypowiedzenia BIT-ów, jakie zawarły z państwami Europy Środkowej i Wschodniej, najwyraźniej nie są skłonne. Ze swej strony Komisja Europejska, mimo że ewidentnie nie była (i nie jest) zachwycona przedłużaniem powyższego stanu prawnego, zajęła wyraźnie wyczekujące stanowisko, które w najbliższej przyszłości prawdopodobnie nie ulegnie większym zmianom.


Pozostało jeszcze 41% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama