statystyki

Ten, kto nie ryzykuje kosztami, jest bardziej skory do sądu

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas08.03.2016, 07:23; Aktualizacja: 08.03.2016, 10:07
pieniądze

Polski model nakłada na stronę przegrywającą obowiązek zwrotu przeciwnikowi kosztów procesu, w ramach których znajduje się wynagrodzenie adwokata, nie wyższe niż stawki opłat określone w rozporządzeniuźródło: ShutterStock

Posłowie PiS skierowali niedawno do ministra sprawiedliwości interpelacje, w których sugerują obniżenie wysokości kosztów zasądzanych od strony przegrywającej proces. Dotyczą one reguł w rozporządzeniu uzupełniającym przewidzianą w kodeksie postępowania cywilnego zasadę zwrotu stronie wygrywającej poniesionych przez nią kosztów zastępstwa procesowego w sprawach z wyboru i wprowadzającym stosowną taryfę.

Reklama


Reklama


W odpowiedzi wiceminister sprawiedliwości napisał, że rozwiązania przyjęte w rozporządzeniach z 22 października 2015 r. „są aktualnie przedmiotem analizy pod kątem potrzeby wprowadzenia ewentualnych zmian”. Mamy nadzieję, że ta enigmatyczna odpowiedź jest uprzejmym wskazaniem, iż nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych.

Posłów zaniepokoiło to, że stawki z wyboru wzrosły, podczas gdy stawki za reprezentację z urzędu niewiele się zmieniły. Zatem w ocenie posłów powstanie utrudnienie w dostępie do usług prawniczych ze względu na wysokie koszty reprezentacji z wyboru oraz nierówność w prawie co do zwrotu kosztów procesu: prawnicy występujący w postępowaniu z urzędu są bowiem gorzej opłacani od tych działających z wyboru. Powyższe twierdzenia oparte są jednak na całkowitym niezrozumieniu istoty i sensu obu instytucji, zupełnie oderwanym od rzeczywistości.

Bardziej niż sam pomysł obniżania taryfy smuci niezrozumienie przez posłów zasad rządzących rynkiem usług prawnych. Interpelujący nie dostrzegają zasadniczej odmienności między wynagrodzeniem za czynności wykonywane z urzędu a zwrotem kosztów zastępstwa procesowego z wyboru. W pierwszym przypadku chodzi o wynagrodzenie za pracę adwokata wykonywaną na zlecenie organu władzy publicznej. W drugim – o zwrot wydatków poniesionych przez stronę wygrywającą proces przez stronę przegrywającą. W odniesieniu do zwrotu kosztów procesu z wyboru wyróżnić można trzy modele: zwrot pełnych udokumentowanych kosztów (z pewnym ograniczeniem uznaniem sędziowskim przyjęty w Wielkiej Brytanii), zwrot kosztów ograniczony taryfą (Polska), brak zwrotu kosztów w ogóle – każdy płaci za siebie (USA). Wybór modelu nie jest oczywisty – zależy od odpowiedzi na pytanie, kto ma ponieść koszty procesu: wygrywający czy przegrany, i w jakiej proporcji. Ale ta sprawa nie ma nic wspólnego z dostępem do sądu.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama