statystyki

Zamrożenie obrotu ziemią rolną: Spekulanci to nie powód, by ograniczać prawo własności

autor: Anna Krzyżanowska24.02.2016, 07:14; Aktualizacja: 24.02.2016, 10:14
rolnik, rolnictwo, pole,uprawa, farmer

Niewiele zmieniło się natomiast w projektowanych przepisach dotyczących nabywania gruntów rolnych przez nierolników.

30 kwietnia 2016 r. nastąpi zamrożenie obrotu prywatną ziemią rolną. Za takim rozwiązaniem opowiedziała się wczoraj Rada Ministrów

Reklama


Reklama


Rząd zaakceptował projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Oprócz wstrzymania na 5 lat sprzedaży nieruchomości wchodzących w skład państwowego zasobu, zakłada on także wprowadzenie wielu nowych restrykcji związanych z obrotem nieruchomościami na wolnym rynku. Najwięcej kontrowersji budzi rozwiązanie, by nabywcą prywatnej ziemi rolnej mógł być co do zasady jedynie rolnik indywidualny.

Za takiego – tak jak i dziś – uznawany będzie ten, kto osobiście prowadzi gospodarstwo, ma kwalifikacje rolnicze i zamieszkuje od 5 lat w gminie, w której leży jego gospodarstwo.

Ale oprócz spełnienia powyższych przesłanek, rolnik – byłby uznany za prowadzącego gospodarstwo osobiście – dodatkowo będzie musiał podlegać ubezpieczeniu społecznemu rolników, w pełnym zakresie (jest tu jednak wskazany okres przejściowy – pięć lat). Z tego obowiązku wyłączone będą osoby posiadające użytki rolne do 20 ha. Początkowo resort rolnictwa – chcąc uszczelnić definicję rolnika indywidualnego – wskazywał, że winien on osiągać z roli co najmniej 1 swojego rocznego dochodu. Po konsultacjach ten zapis jednak zniknął.

Niewiele zmieniło się natomiast w projektowanych przepisach dotyczących nabywania gruntów rolnych przez nierolników. Na takie nabycie konieczna będzie zgoda prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Prezes będzie ją wydawał na wniosek zbywcy, jeżeli:

● wykaże on, że nie było możliwości nabycia nieruchomości rolnej przez osobę mu bliską, jednostkę samorządu terytorialnego, Skarb Państwa czy osobę pozostającą z nim w sporze granicznym,

● nabywca daje rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej, oraz

● w wyniku nabycia nie dojdzie do nadmiernej koncentracji gruntów rolnych.

O zgodę wystąpić będzie mogła również osoba chcąca zostać rolnikiem. Ta z kolei zobowiązana będzie wykazać przed urzędem, iż:

● ma kwalifikacje rolnicze,

● daje rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej,

● zadeklaruje, że będzie mieszkać przez co najmniej 5 lat na terenie gminy, na obszarze której położone jest gospodarstwo.

Do tych wymogów krytycznie podchodzi rzecznik praw obywatelskich i zwraca uwagę na konstytucyjną, daleko idącą ochronę prawa własności.

– Mamy tu kilka przepisów: art. 64, ale i art. 21 konstytucji, który stanowi, że Rzeczpospolita chroni własność i prawo dziedziczenia – wskazuje dr Adam Bodnar. I wytyka, że projekt w aktualnym kształcie zmierza do ograniczenia tych praw, odwołując się do interesu publicznego, jakim ma być ograniczenie spekulacyjnego nabycia własności rolnej.

– Uprawnienie prezesa ANR (do wyrażania zgody na nabycie nieruchomości rolnej – red.) będzie najbardziej kolidowało z prawem do swobodnego dysponowania własnością. Tym bardziej że ustawa nie określa przesłanek, na których podstawie wydawana będzie decyzja. W związku z czym rodzi się arbitralność – mówi w rozmowie z DGP dr Bodnar.

– A arbitralność z punktu widzenia praw i wolności jednostki zawsze jest czymś niebezpiecznym – podkreśla.

Oceny rzecznika praw obywatelskich nie zmienia to, że zgodnie z modyfikacjami wprowadzonymi po konsultacjach, w przypadku niewyrażenia zgody na nabycie ziemi przez nierolnika, ANR – na żądanie zbywcy – ma kupić od niego ziemię po rynkowej cenie.

– Projekt przewiduje coś w rodzaju wywłaszczenia. Nabycie nieruchomości rolnej przez agencję państwową powoduje wyciągnięcie ziemi z obrotu prywatnego – podkreśla dr Bodnar.

I przypomina, że w przypadku wywłaszczenia istnieją o wiele dalej idące obostrzenia.

– Wywłaszczenie musi być dokonane za słusznym odszkodowaniem i na cele publiczne. W tym przypadku jedynym celem, interesem publicznym, który upoważnia ANR do stania się właścicielem ziemi rolnej, jest zabezpieczenie przed spekulacją gruntami. Nie wydaje mi się, żeby to była właściwa droga – akcentuje RPO. 

Etap legislacyjny

Projekt po akceptacji rządu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • StAAbrA(2016-02-24 09:37) Odpowiedz 262

    Pod pretekstem ochrony polskiej ziemi , urzędnicze mendy rychtują sobie prawo pierwokupu działeczek smakowitych - o innych złodziejskich numerach nie wspomnę . Coś mi się źle zaczynacie bawić , Pisiaczki .

  • maria(2016-02-24 20:27) Odpowiedz 111

    To jest zamach na swobodę obywatelską i prawo własności , to jakiś tam urzędnik ma decydować za mnie gdzie mam zamieszkać .Posiadam działki w 3 gminach oddalonych od siebie po 25 km nikt nie chce kupić brak dojazdu. We wsi 2 prawdziwych 60 letnich rolników resztę młokosi pracujący na etatach pole obrabiają rodzice emeryci lub pracujący za granicą .Kto wymyśla takie durne przepisy przychodzi mi na myśl zwyczaj z sąsiednie miejscowości gdzie ludzie żenili się miedzy sobą ,dochodziło do tego że siostrzenica żeniła się z własnym wujkiem lub jego synem .Kazirodcze przepisy

  • karola(2016-02-28 20:29) Odpowiedz 20

    Szkoda bo nie będzie wielu szans na kupno mieszkań na takich zielonych osiedlach jak Bernadowo Park, takie zmiany niestety odbiją się też na budownictwie na przedmieściach.

  • kris(2016-02-25 10:43) Odpowiedz 20

    Wyspa Wolin, Część Helu i wiele innych atrakcyjnych terenów w Polsce w rękach prywatnych (PSL< PO, PIS). Leśniczówki, działki, tysiące hektarów. A dzisiaj pod publiczkę działania pozorne. Biedna Polska.

  • as(2016-02-25 03:37) Odpowiedz 10

    a kiedy sie te osly wezma za ustawy z PRL o dziedziczeniu gospodarstw rolnych , tu jest czas na pomyslenie jak to zmienic ustawa chyba z 2004 roku nic nie wniosla w tej sprawie , jedynie zmienila moment smierci spadkodawcy a ci co odeszli przed to po staremu i ich wyksztalcone dzieci nigdy z ziemi nie skorzystaja bo nie spelniaja warunkow

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama