statystyki

Prawo więźnia do internetu

autor: Dominika Bychawska-Siniarska02.02.2016, 09:32; Aktualizacja: 12.02.2016, 18:23
W odniesieniu do argumentów użytych przez sądy krajowe ETPC stwierdził, że wprowadzając możliwość dostępu do internetu dla osadzonych, władze Estonii już wcześniej musiały wprowadzić odpowiedni system zabezpieczeń.

W odniesieniu do argumentów użytych przez sądy krajowe ETPC stwierdził, że wprowadzając możliwość dostępu do internetu dla osadzonych, władze Estonii już wcześniej musiały wprowadzić odpowiedni system zabezpieczeń. źródło: ShutterStock

Romeo Kalda jest obywatelem Estonii odbywającym karę dożywotniego pozbawienia wolności. W październiku 2007 r. władze więzienia w Tartu odmówiły mu dostępu do strony internetowej Rady Europy oraz do dwóch witryn narodowych: ministra sprawiedliwości i parlamentu. Więzień chciał na nie wejść, ponieważ zawierały informacje na temat wyroków ETPC, projekty ustaw oraz porady prawne.

Reklama


Reklama


Kalda zwrócił się ze skargą do ministra sprawiedliwości, ten jednak odrzucił ją. Również sądy, w tym Sąd Najwyższy Estonii, uznały, że postępowanie władz więzienia było uzasadnione względami bezpieczeństwa oraz ekonomii. Dostęp do stron mógł powodować, że więzień podejmie nielegalną komunikację, a jej monitoring generowałby dodatkowe koszty ze strony administracji placówki.

Estończyk zwrócił się do ETPC (skarga nr 17429/10), wskazując na naruszenie art. 10 konwencji, swobody komunikacji i prawa dostępu do informacji. Trybunał w wyroku z 19 stycznia 2016 r. na wstępie podkreślił, jak ważnym źródłem informacji jest internet. Wskazał przy tym, że publikacja aktów prawnych i tłumaczeń wyroków ETPC odbywa się w Estonii wyłącznie w sieci (drukowany biuletyn informacji publicznej przestał być wydawany).

Sędziowie przyznali co prawda, że kara pozbawienia wolności musi powodować wiele restrykcji, w tym np. prowadzić do ograniczenia komunikacji ze światem zewnętrznym, a art. 10 konwencji nie może być interpretowany jako gwarantujący więźniom prawo do internetu. Zauważyli jednak, że co do zasady osadzeni w Estonii mają dostęp do sieci, w związku z tym uniemożliwienie Kaldzie skorzystania z trzech konkretnych adresów WWW stanowiło ingerencję w jego prawo dostępu do informacji. Zwłaszcza że te trzy strony miały charakter informacyjny i dotyczyły praw podstawowych, w tym praw więźniów, a krajowe sądy same opierały się na danych w nich zawartych.


Pozostało jeszcze 62% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • czytelniczka(2016-02-02 10:04) Odpowiedz 11

    więzienie to nie wczasy, po co im internet

  • lewackie pojmowaniesprawiedliwości(2016-02-02 17:05) Odpowiedz 00

    miekie widzenia, internet i brak Kary Śmierci dla bandytów.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama