statystyki

Przepisy nie mogą pozwalać na podsłuchiwanie wszystkich

14.01.2016, 00:27; Aktualizacja: 14.01.2016, 00:29

Aby inwigilować obywateli, trzeba najpierw zagwarantować, że nie dojdzie do nadużyć – wynika z wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Reklama


Máté Szabó i Beatrix Vissy do niedawana byli pracownikami węgierskiej organizacji pozarządowej działającej na rzecz demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, która znana była z ostrej krytyki działań rządu. W 2012 r. oboje złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie uchwalonych dwa lata wcześniej przepisów wzmacniających uprawnienia służb w zakresie zwalczania terroryzmu. Obejmowały one przede wszystkim możliwość potajemnego przeszukania domu, zakładania podsłuchów, otwierania korespondencji oraz monitorowania treści komunikacji elektronicznej bez zgody osób, których te czynności dotyczą. Zgodę na podjęcie tego rodzaju działań podejmował minister sprawiedliwości, jeśli specjalna jednostka antyterrorystyczna (TEK) uznawała, że tajna inwigilacja jest konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa narodowego, a wymaganych informacji nie można zdobyć w żaden inny sposób. Nie przewidziano natomiast żadnego mechanizmu kontroli sądowej. Prawo nie określało także zasad pozyskiwania informacji ani nie zobowiązywało żadnego podmiotu do zniszczenia materiałów, które okazały się nie mieć znaczenia dla śledztwa.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama