statystyki

Co po trybunale

autor: Dawid Sześciło29.12.2015, 00:00; Aktualizacja: 29.12.2015, 06:13
Dawid Sześciło

dr Dawid Sześciło, adiunkt w Zakładzie Nauki Administracji na Wydziale Prawa i Administracji UWźródło: Materiały Prasowe

Trzeba liczyć, że po nieuchronnym demontażu TK ciężar odpowiedzialności za kontrolę konstytucyjności, przynajmniej częściowo, wezmą na siebie sądy powszechne i administracyjne - pisze dr Dawid Sześciło.

Reklama


Reklama


Polski model kontroli konstytucyjności prawa wpisuje się w europejską tradycję prawną, tj. opiera się na szczególnego typu, wyspecjalizowanym sądzie konstytucyjnym. Model alternatywny, zwany niekiedy anglosaskim, charakteryzuje się powierzeniem kontroli konstytucyjności sądom powszechnym. Ta podstawowa różnica pociąga za sobą dalsze konsekwencje. W modelu europejskim konstytucyjność ustaw może być badana w sposób samoistny, czyli bez związku z konkretną sprawą. Wzorzec anglosaski wymaga dla uruchomienia kontroli konstytucyjnej konkretnej sprawy zawisłej przed sądem powszechnym. Spór konstytucyjny jest wówczas rozstrzygany niejako przy okazji sporu głównego.

Oba modele prima facie wydają się rozłączne. Teoretycznie trudno sobie wyobrazić współistnienie wielu organów władzy sądowniczej wyposażonych w kompetencje do kontroli konstytucyjności. Na takim stanowisku stoi też od wielu lat Trybunał Konstytucyjny, strzegąc swojego monopolu w tej dziedzinie. Trybunał zakłada, że jeśli sąd powszechny powziął wątpliwości co do konstytucyjności przepisów, na podstawie których orzeka, jedynym właściwym kierunkiem postępowania pozostaje zwrócenie się do TK z pytaniem prawnym.

Takie podejście trybunału ukształtowało się jeszcze przed wejściem w życie obowiązującej konstytucji z 1997 r. i zachowało aktualność w zasadniczym zakresie również pod jej rządami. Przyjęcie konstytucji stało się jednak o tyle istotnym zdarzeniem, że wprowadziła ona w art. 8 zasadę bezpośredniego stosowania ustawy zasadniczej. Wsparło tym sposobem pogląd, że konstytucja może, a nawet powinna stać się podstawą orzekania również w sądach powszechnych.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama