statystyki

Grożenie policjantom utratą pracy to nie groźba karalna

autor: Patryk Słowik15.12.2015, 07:15; Aktualizacja: 15.12.2015, 10:00
policja

Jak ustalił sąd, oskarżony ostrzegał mundurowych, że jego ojciec jest ustosunkowanym prawnikiem i ma szerokie znajomościźródło: ShutterStock

Straszenie funkcjonariuszy utratą przez nich pracy nie jest groźbą bezprawną, więc jako takie nie podlega karze – stwierdził Sąd Okręgowy w Rzeszowie.

Reklama


Reklama


Sprawa wyglądała następująco: mężczyzna, jadąc samochodem, nie zapanował nad nim i wpadł do rowu. Jak się później okazało, kierował pod wpływem alkoholu. Na miejsce zdarzenia przybyli policjanci poinformowani przez innego przejeżdżającego drogą kierowcę. Ale kierowca wraz z osobą towarzyszącą interwencji funkcjonariuszy w żadnej mierze sobie nie życzyli.

Jak ustalił sąd, oskarżony ostrzegał mundurowych, że jego ojciec jest ustosunkowanym prawnikiem i ma szerokie znajomości. Stał się natarczywy i groził, że jeśli policjanci nie zaniechają dalszych czynności procesowych z jego udziałem, to pożałują swojej decyzji. Miałoby to być wynikiem działania ojca oskarżonego, który „będzie wiedział, co z tym zrobić”. Zatrzymany sugerował wprost, że funkcjonariusze mogą mieć poważne nieprzyjemności w pracy, włącznie z wydaleniem ze służby.

Sąd rejonowy uznał oskarżonego za winnego dwóch czynów: prowadzenia pojazdu po alkoholu oraz sformułowania bezprawnych gróźb w kierunku policjantów. I o ile sąd drugiej instancji uznał, że rzeczywiście należy skazać mężczyznę za jazdę na podwójnym gazie, o tyle nie można mu jednak przypisać winy w zakresie drugiego z czynów.

Powód? Dla możliwości przypisania oskarżonemu winy za przestępstwo z art. 224 par. 2 kodeksu karnego (kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3) znaczenie ma to, czy słowa wypowiedziane przez oskarżonego realizują znamiona groźby bezprawnej, definiowanej w art. 115 par. 12 k.k. Zgodnie z nim groźbą bezprawną jest zarówno groźba popełnienia przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego lub szkodę osoby najbliższej, jak i sugerowanie spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej.

Taki przypadek w przedmiotowej sprawie jednak nie zaistniał. Innymi słowy, karze podlegałby ten, kto straszyłby policjantów pobiciem, rozwieszeniem na osiedlu plakatów przedstawiających ich w złym świetle bądź sugerowałby, że wytoczy im postępowanie karne. Jeśli jednak mówił jedynie, że użyje swoich wpływów, aby pozbawić funkcjonariuszy pracy, nie można uznać, że złamał przepisy prawa karnego. Co najwyżej bowiem groził postępowaniem dyscyplinarnym, a to nie jest ujęte w regulacjach kodeksu karnego.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie, sygn. akt II Ka 297/15. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • alfa(2015-12-15 12:18) Odpowiedz 870

    Chory kraj. Tatuś jest kimś i to wystarcza.

  • Piotr(2015-12-15 22:02) Odpowiedz 755

    Niedługo się okaże że policjantowi można napluc w twarz bo co to co za różnica czy to deszcz czy śliną , sprowadzamy naszych policjantów do roli ciecia na parkingu choć może on ma więcej praw

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • hghh(2015-12-15 22:23) Odpowiedz 694

    Takie niestety mamy prawo. Policjant to ostatni dziad, którego każdy może kopnąć bez konsekwencji a sędziowie przyklaskują.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Stojek(2015-12-15 10:32) Odpowiedz 5716

    tylko PiS jest w stanie uporządkować sytuację w tzw" Wymiarze Sprawiedliwości".....

  • jaca2424(2015-12-16 10:01) Odpowiedz 331

    W Polsce policjant to nie człowiek jest traktowany jak druga kategoria można wyzywać pluć

  • romek(2015-12-16 07:27) Odpowiedz 280

    Powoływanie się na wpływy- korupcja, jak nic. Tyle ze podejrzewam ze ten tatuś to niewiele znaczacy pajac jak i jego synek.

  • zenon(2015-12-16 16:06) Odpowiedz 210

    a ten sędzia to pewnie znajomy tatusia......

  • RADEK81(2015-12-16 19:20) Odpowiedz 190

    NIE DZIWI MNIE TEN WYROK . WOBEC POLICJANTÓW MOŻNA TERAZ WSZYSTKO . MOZNA IM NAPLUĆ W TWARZ A ONI MAJA MÓWIC , ŻE DESZCZ PADA . SMUTNE - MAM NADZIEJĘ , ŻE PiS Z TYM SKONCZY

  • ala(2015-12-15 12:21) Odpowiedz 1536

    i Sąd ma racje -ile razy Szef do was mowi że wam zabierze kase ?i co?

  • state trooper (2015-12-16 18:15) Odpowiedz 110

    A mnie w tym chorym kraju już nic nie zdziwi PO tym jak prokurator ukradł krem i słodycze i ktoś ustalił ,że wtedy był NIEPOCZYTALNY ( szok ! prorok nie halo ! ) a PO roku już jest nagle POczytalny i może stawiać zarzuty złodziejom ! To jest k..... szok w trampkach. I dziwić się ,że sędziowie i prokuratorzy mają szacunek sPOłeczny tak jak nie obrażając nikogo babcia klozetowa z warszawy Wschodniej !!!

  • kukabura(2015-12-17 02:51) Odpowiedz 90

    A mnie straszył pajac utratą posady plus straszenie w celu odstąpienia i sąd pizdnął mu działę 3 lat odsiadki za całość.

  • piwek(2015-12-16 06:26) Odpowiedz 92

    1 x 000 pln. bo podobno wyniki marne

  • z Bielska(2015-12-15 21:57) Odpowiedz 613

    na święta 2x 450 zł. A Wy?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • melek(2015-12-16 08:26) Odpowiedz 60

    Nie groził nie zmuszał do określonego zachowania bo tak stwierdził sąd !

  • zawiedziony(2015-12-16 09:27) Odpowiedz 52

    opp z krakowa nikt nie dostał nic na świeta.... ale kwp,kmp, kp to dostali..

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • bbbb(2015-12-17 22:01) Odpowiedz 30

    Oczywiście, że nie groził i nie wpływał na policjantów. Przecież to jest normalka, że łobuz zwalnia gliniarza z roboty. Policjanci niech się cieszą, że im tyłków nie skopał bo mogłoby się okazać, że na niego napadli i okradli. Co za państwo. A jakich mamy sędziów to podam na przykładzie. Latem, upał ok. 30 st.C stawiam się do sądu w charakterze świadka(też nawalony sprawca wypadku). Sędzia prowadzący uznał, że obraziłem sąd przychodząc na rozprawę w krótkich spodenkach i ukarał mnie grzywną 200zł. Gdy zapytałem sędziego czy w todze, którą ma na sobie byłoby mu przyjemnie na zewnątrz(sala klimatyzowana) odpowiedział mi, że grzywna wynosi 500 zł. Aż prokurator złapał się za głowę.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • ggg(2015-12-15 23:11) Odpowiedz 25

    1x300

  • inspektor(2015-12-16 09:46) Odpowiedz 23

    4500 kgp jak zwykle mało...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • swój(2015-12-16 12:25) Odpowiedz 03

    1x 2.500 netto

  • dyz(2015-12-16 21:04) Odpowiedz 00

    800

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama