statystyki

Czy adwokat jest synonimem obrońcy

autor: Sławomir Patyra15.12.2015, 11:08; Aktualizacja: 15.12.2015, 12:13
prawnik; adwokat

Obowiązująca od 1 lipca br. nowelizacja kodeksu postępowania karnego w zakresie, w jakim dopuszcza występowanie radców prawnych w charakterze obrońców w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe, wywoływała zrozumiałe emocje, najczęściej pozytywneźródło: ShutterStock

Zadziwiające jest, z jak wielką determinacją samorząd adwokacki sprzeciwia się rozwiązaniom, które w istocie zmierzają do podwyższenia standardów konstytucyjnego prawa do obrony.

Reklama


Reklama


Na łamach Dziennika Gazety Prawnej („Trybunał: dopuszczenie radców do obron to nie adwokacka sprawa”, 1 grudnia 2015 r.) oraz „Nawet jeśli nie mamy racji, to mamy legitymację”, 3 grudnia 2015 r.) pojawiły się komentarze niezadowolonych adwokatów do wydanego postanowienia Trybunału Konstytucyjnego odmawiającego nadania biegu wnioskowi Naczelnej Rady Adwokackiej o sygn. akt Tw 8/15. Palestra zakwestionowała w nim zgodność z konstytucją niektórych przepisów ustawy o radcach prawnych, znowelizowanych ustawą z 27 września 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247), jak również znowelizowanego tym samym aktem prawnym art. 82 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1998 r. nr 9, poz. 1 ze zm.) w zakresie, w jakim dopuszczają one możliwość występowania radców prawnych w charakterze obrońców w sprawach karnych i karnoskarbowych. Zdaniem wnioskodawcy przepisy te ograniczyły wpływ samorządu adwokackiego na sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem funkcji obrońców, zatarły różnicę między zawodem adwokata i radcy prawnego, tworząc hybrydową konstrukcję radcy funkcjonującego jak adwokat, ale niepodlegającego pieczy samorządu adwokackiego, a także doprowadziły do naruszenia zasady równości wobec prawa, instytucjonalnie uprzywilejowując radców prawnych w zakresie dotyczącym możliwości wyboru formy wykonywania zawodu: pozostawania na etacie np. w urzędzie lub prowadzenia obron w sprawach karnych bez możliwości etatowego zatrudnienia.

W ramach wstępnej kontroli skargi Trybunał Konstytucyjny stwierdził brak czynnej legitymacji NRA do wystąpienia w tej sprawie do TK, uzasadniając swój werdykt brakiem bezpośredniego związku kwestionowanych przez adwokaturę przepisów z wykonywaniem profesji adwokackiej. Rada na wydane postanowienie złożyła zażalenie.

Nie przesądzając ostatecznego rozstrzygnięcia tej sprawy przez Trybunał Konstytucyjny, pragnę podkreślić, iż stanowisko sędziego Marka Zubika, dotyczące braku legitymacji czynnej po stronie NRA, jako konstytucjonalista przyjmuję z  pełną aprobatą. W mojej ocenie zaskarżone przepisy nie odnoszą się bezpośrednio do sfery praw i obowiązków samorządu adwokackiego, albowiem w żaden sposób nie ograniczają kompetencji adwokatów dotyczących świadczenia pomocy prawnej w charakterze obrońców, jak również nie implikują jakichkolwiek zmian w przepisach ustawy – Prawo o adwokaturze. Niezależnie jednak od wyrażonego powyżej stanowiska, pragnę zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii, które wiążą się bezpośrednio z zaistniałym sporem.


Pozostało jeszcze 85% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • fan zmian(2015-12-15 13:39) Odpowiedz 00

    Oby Minister Ziobro wyrzucil was z k.p.k. Dla dobra klieneli.

  • ego(2015-12-15 17:49) Odpowiedz 00

    Obrońca - nie jest synonimem adwokata ani radcy prawnego. Zawłaszczanie tego zwrotu - to przejaw rodzimej patologii polegającej na ograniczaniu wolności wyboru. Obrońcą jest ten kto broni. Skoro leges non distinguente... - to na jakiej podstawie wprowadzacie ograniczenia w trybie ustaw? Prawo do OBROŃCY (nie adwokata czy radcy) przewiduje Europejska Konwencja Praw Człowieka, która mówi: Art. 6 ust. 3. "Każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co najmniej prawo do: ... bronienia się osobiście lub przez ustanowionego przez siebie obrońcę," Skoro to jest ratyfikowana umowa - to ma przewagę nad ustawą. A zatem modyfikowanie znaczenia umowy ratyfikowanej ustawą - jest bezprawne. Według konwencji, każdy może ustanowić dla siebie obrońcę. Takiego jakiego chce. Nie z ograniczonej listy. Całe to polskie stosowanie prawa - jest według tradycyjnej polskiej zadad: "polskie prawo jest jak pajęczyna, bąk się przeciśnie, ugrzęźnie muszyna"

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama