statystyki

9 najważniejszych ustaw, które może przyjąć nowy Sejm

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki26.10.2015, 07:43; Aktualizacja: 30.10.2015, 11:18
Nierzetelni przedsiębiorcy powinni drżeć przed wprowadzeniem klauzuli obejścia prawa. Ma ona ukrócić optymalizacje podatkowe, na których budżet traci miliardy złotych

Nierzetelni przedsiębiorcy powinni drżeć przed wprowadzeniem klauzuli obejścia prawa. Ma ona ukrócić optymalizacje podatkowe, na których budżet traci miliardy złotychźródło: Materiały Prasowe

DGP ocenił, czego można się spodziewać po pierwszych miesiącach pracy parlamentu, który właśnie wybraliśmy. Kalendarz polityczny tak się w Polsce układa, że nowy rząd przejmuje władzę tuż przed początkiem nowego roku. Nie ma więc komfortu długiego przygotowywania zmian, które uważa za niezbędne do wprowadzenia w kolejnym roku. Sztandarowym przykładem jest ustawa budżetowa, której ewentualne korekty musi szybko przygotować.

Reklama


Reklama


Ustawa budżetowa

Przyjęcie jej przez parlament i złożenie podpisu przez prezydenta powinno nastąpić do końca stycznia. Wniosek: rewolucji w projekcie zostawionym przez rząd PO-PSL z braku czasu raczej nie będzie. Ale też dlatego, że już projekt PO-PSL jest bardzo napięty. Zakłada dość duży deficyt – 54,6 mld zł – przy stosunkowo optymistycznych założeniach wzrostu gospodarczego (3,8 proc.) i inflacji (1,7 proc). Ustępujący rząd nie wziął pod uwagę scenariusza spowolnienia w Unii Europejskiej wywołanego przez wyhamowanie wzrostu gospodarki Chin. Gdyby taki scenariusz się zmaterializował, wzrost PKB na poziomie 3,8 proc. może być trudny do zrealizowania, co oznacza mniejsze wpływy z podatków. Niższe dochody, zwłaszcza z VAT, mogą być również spowodowane niższym wzrostem cen.

W projekcie PO-PSL nie ma oczywiście policzonych skutków wprowadzenia w życie sztandarowych pomysłów PiS, jak podniesienie kwoty wolnej w PIT czy wypłaty dodatków na dzieci (500 zł na drugie i każde następne dziecko). Oba te pomysły mogą zyskać przychylność innych partii, zwłaszcza tych po lewej stronie sceny politycznej. Jakieś dopasowania w budżecie nowy rząd będzie więc musiał zrobić. Najprościej będzie mu dokonać przesunięć w wydatkach, ale niewykluczone, że zdecyduje się też na zwiększenie deficytu. Choć ten drugi krok byłby ryzykowny, ponieważ oznaczałby zejście ze ścieżki ograniczania nierównowagi finansów publicznych – co zapewne spotkałoby się z krytyką Komisji Europejskiej. Z drugiej strony w projekcie są zapisane kwoty, których nowy rząd raczej nie ruszy. Trudno sobie wyobrazić, żeby wycofał się z takich pomysłów, jak podwyżka płac dla pracowników administracji (koszt: 2 mld zł), którzy nie dostali podwyżki od kilku lat.

Dodatki dla emerytów

Ta ustawa jest związana z budżetem i choć rząd Ewy Kopacz przyjął ją w zeszłym tygodniu, Sejm nie zdąży jej już uchwalić przed końcem kadencji. A to oznacza, że – podobnie jak pozostałe projekty (poza obywatelskimi) – ulegnie dyskontynuacji z końcem kadencji. Ustawa wprowadza jednorazowe dodatki dla emerytów i rencistów, których wielkość zależy od wysokości świadczenia. Największe (350 zł) dostaną osoby otrzymujące mniej niż 900 zł. Przy emeryturach i rentach od 900 do 1100 zł będzie to 300 zł. W kolejnym przedziale od 1100 do 1500 zł – 200 zł, a dla reszty – o ile ich świadczenie nie przekracza 2 tys. zł – pomoc wyniesie 100 zł.

Na ten cel w budżecie zarezerwowano 1,4 mld zł, a beneficjentami ma być 6,5 mln emerytów i rencistów. To oznacza, że kolejny rząd będzie musiał szybko zdecydować, czy podejmuje projekt i ponownie wyśle go do Sejmu, czy też ma własny pomysł na dodatkowe podwyżki dla emerytów. Inaczej dostaną oni podwyżkę rzędu 0,52 proc., wynikającą ze zwykłych reguł waloryzacji.

Ustawa o zamówieniach publicznych

Jej brak to jedno z największych zaniedbań ustępującego rządu PO-PSL. Do 18 kwietnia 2016 r. Polska powinna wdrożyć do swojego prawa dyrektywy unijne regulujące funkcjonowanie systemu zamówień publicznych. Ich główny cel to uproszczenie i przyspieszenie całej procedury zamówień publicznych – na przykład poprzez obowiązkowe przejście na komunikację elektroniczną między wykonawcą i zamawiającym czy też przejście na elektroniczne składanie ofert.

O tym, że dyrektywy trzeba będzie implementować, wiadomo od 2014 r. Tymczasem projekt odpowiedniej ustawy nawet nie wszedł pod obrady Rady Ministrów. Na tym, który powstał w Urzędzie Zamówień Publicznych, eksperci nie zostawili suchej nitki. Były prezes UZP Tomasz Czajkowski doliczył się ponad 300 stron zgłoszonych uwag, co jego zdaniem dyskwalifikuje projekt. Co oznacza, że nowy rząd powinien jak najszybciej zacząć prace nad własnym projektem.

Jeśli tego nie zrobi, zaryzykuje zablokowanie finansowania ze strony Unii Europejskiej. Bez wdrożonej dyrektywy każdy proces w trybie zamówień publicznych z punktu widzenia unijnego prawa będzie nielegalny. Eksperci sądzą, że nowy rząd nie zdecyduje się na forsowanie projektu nowego, komplementarnego prawa zamówień publicznych, tylko wybierze wariant szybkiej nowelizacji obecnej ustawy i w ten sposób dopełni zobowiązań wobec UE.

Cofnięcie sześciolatków

PiS proponuje ustawę cofającą reformę sześciolatków. Ustawa miałaby być uchwalona maksymalnie szybko, gdyż ma dać prawo rodzicom, których dzieci znalazły się już w pierwszej klasie, do cofnięcia ich do zerówki. Docelowe rozwiązanie przewiduje, że do pierwszej klasy będą trafiały siedmiolatki oraz – na wniosek rodziców – sześciolatki, o ile dziecko „wykazuje psychofizyczną dojrzałość do podjęcia nauki szkolnej”. To kontrowersyjna zmiana, gdyż jeśli większość rodziców skorzysta z tej możliwości, we wrześniu do szkoły pójdą nieliczne dzieci. Z drugiej strony może być to metoda na rozładowanie olbrzymiego rocznika obecnej pierwszej klasy, do którego trafiło ponad 500 mln dzieci z dwóch wyżowych roczników 2008 i 2009.

500 zł na dziecko

To jeden ze sztandarowych pomysłów PiS w kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. Projekt ustawy przewiduje, że w rodzinach, w których dochód na głowę wynosi 800 zł, na każde dziecko zostanie wypłacone 500 zł miesięcznie. W pozostałych będzie to dotyczyło drugiego i kolejnych dzieci. PiS chce te rozwiązania wprowadzić od 2016 r. Jeśli partia myśli o przyjęciu ustawy, musi to zrobić szybko, a skutki finansowe wprowadzić do budżetu na 2016 r. Wypłaty mają się zacząć od kwietnia, ale wnioski może będzie składać wstecznie od początku roku.

Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu godzinowym

Większość partii biorących udział w kampanii proponowała wprowadzenie godzinowej stawki minimalnego wynagrodzenia, mającej zrównać wynagrodzenie osób pracujących na elastycznych formach zatrudnienia z tymi na etacie. Dla osób pracujących na etacie wylicza się minimalną płacę godzinową, dzieląc wynagrodzenie miesięczne przez liczbę godzin pracy z miesiącu. W skali roku przeciętnie wynosi ona 10,2 zł. Partie proponowały dla osób na umowach-zleceniach minimum 12 zł, co ma gwarantować dochody zbliżone do płacy minimalnej. Minimalna płaca godzinowa to jedno z działań, których celem jest ograniczenie zjawiska obchodzenia zatrudnienia na etacie przez elastyczne formy zatrudnienia.

Ordynacja podatkowa

Politycy, bez względu na partyjną przynależność, są raczej zgodni w ocenie działań aparatu skarbowego – i nie jest to ocena pozytywna. Fiskus ma problem ze skutecznym ściąganiem podatków, przy tym niekoniecznie kieruje swoje działania przeciwko głównym winowajcom takiego stanu rzeczy. Nowa ordynacja miałaby to zmienić, na nowo definiując relacje podatnik – urząd skarbowy. Jedna z proponowanych reguł: organ podatkowy nie sprawuje władzy nad podatnikiem, tylko wspiera go w realizowaniu obowiązków. Fiskusa ma obowiązywać zasada domniemania rzetelności podatnika. I ma bardziej pomagać niż ścigać, ordynacja ma wprowadzić możliwość udzielania informacji i konsultacji z podatnikami, ale także zawierania porozumień i mediacje podatkowe.

Kijem na nierzetelnych ma być klauzula obejścia prawa. To jedna z najważniejszych propozycji, bo jej celem jest ukrócenie optymalizacji podatkowej, na której budżet traci miliardy złotych. Klauzula ma co najmniej utrudnić „sztuczne i niemające uzasadnienia gospodarczego czynności podatnika, za pomocą których próbuje on ominąć przepisy i osiągnąć korzyści podatkowe”. Urzędnicy aparatu skarbowego będą musieli udowodnić, że dana transakcja została zawarta tylko po to, żeby zmniejszyć podatek. Jeśli uda się im tego dokonać, wówczas będą mogli pominąć jej podatkowe skutki, czyli naliczyć wysokość daniny tak, jakby transakcji nie było. Odchodzący rząd PO-PSL przyjął nawet założenia nowej ordynacji. Teraz działająca przy resorcie finansów Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego ma opracować projekt ustawy.

Ustawy wprowadzające podatki sektorowe

Banki i supermarkety mogą już chyba zacząć liczyć straty. Od wprowadzenia podatków od aktywów bankowych (lub transakcji finansowych) i obrotów sklepów wielkopowierzchniowych raczej nie ma odwrotu. Co prawda najgłośniej o nich mówiło PiS, ale w tym przypadku bez problemu znajdzie się poparcie dla obu projektów po lewej stronie sceny politycznej. Podatku bankowego, od transakcji finansowych i supermarketów chciały zgodnie Zjednoczona Lewica i Kukiz’15. Propozycje różniły się w szczegółach.

Według PiS podatek bankowy mógłby być albo podatkiem od transakcji finansowych ze stawkami 0,14 proc. dla instrumentów finansowych i 0,07 proc. dla instrumentów pochodnych, albo daniną płaconą przez banki od ich aktywów ze stawką 0,39 proc. Natomiast podatek od supermarketów ma wynosić 2 proc. od przychodów ze sprzedaży w sklepach o powierzchni ponad 250 mkw. Zjednoczona Lewica chce natomiast i podatku od transakcji finansowych (1 proc.), i podatku bankowego od aktywów (0,5 proc.). Opodatkowanie supermarketów w jej wersji miałoby obejmować sklepy o powierzchni powyżej 500 mkw. z obrotami ponad 2 mln zł rocznie, a stawka miałaby być progresywna: od 0,5 do 2 proc. w zależności od wielkości obrotu.

Zmiany w ustawach o podatkach dochodowych

Jeśli prezydent Andrzej Duda dotrzyma słowa i prześle nowemu Sejmowi nowelizację ustawy o PIT zwiększającą kwotę wolną, izba niższa poprze ją raczej bez problemu. I to też będzie poparcie ponad podziałami. Posłowie PiS podniosą rękę za ze względów oczywistych – partia przejęła obietnicę wyborczą prezydenta i uczyniła z niej jeden z motywów przewodnich swojej kampanii. Ale za mogą być również posłowie Zjednoczonej Lewicy. Co prawda ZL wolałaby podwyżkę kwoty wolnej do 20 tys. zł, ale blokowanie jej zwiększenia choćby do 8 tys. byłoby niekonsekwentne, zważywszy że szanse na przyjęcie całego podatkowego projektu lewicy są raczej mizerne.

PiS jest za to osamotniony w swoim pomyśle wprowadzenia dodatkowej 15-proc. stawki CIT dla firm, których roczny obrót nie przekracza 1,2 mln euro. Inne zmiany – jak wprowadzenie podwójnego odpisu kosztów poniesionych na innowacje – mają już większe szanse, bo podobny zapis w swoim programie miała PO. Kolejna propozycja PiS to odliczenie nakładów inwestycyjnych (czyli 100-proc. amortyzacja) w roku, w którym zostały one poniesione (warunek: odpis nie może być wyższy od 50 proc. dochodów firmy). W tej chwili amortyzacja jednorazowa dotyczy małych firm oraz tych rozpoczynających działalność, jednak wielkość odpisu jest ograniczona do 50 tys. euro.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • orzecznik.(2015-10-26 13:54) Odpowiedz 10

    przywrucic swiadczenie dla doroslych niepelnosprawnych co maja orzeczenie oniesamodzielnosci do egzystencjii.

  • minifini(2015-10-27 09:00) Odpowiedz 00

    "Z drugiej strony może być to metoda na rozładowanie olbrzymiego rocznika obecnej pierwszej klasy, do którego trafiło ponad 500 mln dzieci z dwóch wyżowych roczników 2008 i 2009."

    Nieco ponad 38 mln Polaków, ale za to 500 mln dzieci. I to tylko z dwóch roczników;-)

  • opikunki doroslych niepelnosprawnych.(2015-11-07 15:54) Odpowiedz 00

    gdzie swiadczenie pielegnacyjne dla opiekunuw doroslych niepelnosprawnych .trybunal kazal dac...

  • wyborcy(2015-10-26 17:39) Odpowiedz 00

    W pierwszej kolejności wiek emerytalny i kwota wolna od podatku tak jak obiecał prezydent Duda,i tego sie trzymajmy,to musi wejśc w zycie co najmniej od 1 stycznia 2016 r.Te ustawy sa dla nas najwazniejsze i juz nie popuscimy i zadne przedłużanie.To jest priorytet prezydenta i PiS i teraz będziemy obserwowac każdy ruch,po to poszliśmy na wybory.

  • dorosli niepelnosprawni.(2015-10-26 08:05) Odpowiedz 00

    opiekunowie doroslych niepelnosprawnych czekaja na swiedczenie pielegnacyjne jak dzieci, trybunal nakazal dac kopacz zabrala.

  • pinior(2015-10-26 11:35) Odpowiedz 00

    A CO Z WIEKIEM EMERYTALNYM - OBIECALISCIE !!!

  • korekta(2015-10-26 15:10) Odpowiedz 00

    "...do którego trafiło ponad 500 mln dzieci z dwóch wyżowych roczników 2008 i 2009." To jak w Chinach. A mówili, że Polska się nie rozwija. Pół miliarda dzieci w I klasie to już coś.

  • adam(2015-10-26 16:45) Odpowiedz 00

    Gdzie jest obiecana pomoc dla Frankowiczów ? Czy byliśmy potrzebni tylko do głosowania ?

  • myślący(2015-10-26 16:59) Odpowiedz 00

    do asylwestrzak
    Pacan jesteś czy trol? A ostatnie zagrożenie ze strony PIS: "zadłużenia państwa", to już mamy po PO. Nie wiesz, że za czasów PO dług przekroczył 1 bilon zł (to oficjalnie, bo kreatywna księgowość pozwala na ukrycie części długu). Puknij się w głowę, a jak nie masz nic do powiedzenia, to milcz.

  • Olek90(2015-10-27 09:47) Odpowiedz 00

    W PIERWSZEJ KOLEJNOŚĆI
    OBNIŻANIE podatków ( PRZECIWNIE DO po ) - TAK PIS MOZE ZYSKAĆ WYBORCÓW Z PRAWA

  • SOŁTYS.....ŁÓDŻ(2016-01-03 18:25) Odpowiedz 00

    a co z emeryturami bo 65 lat dla mężczyzny to i tak za dużo pr0szę mi wyjaśnić dlaczego kobieta ma 5 lat iść wcześniej jestem z Łodzi i pracuję w administracji budynków nie wyobrażam sobie mając 60 lat i chodzenie po blokach , policzyłem wszystkie wdówki i wyszła mi taka liczba 92 a wdowców 18 to jest z tych posesji które ja obsługuje jest to 4 bloki 4 klatkowe 4 piętrowe i 6 kamienic szok średni wiek życia to 58 lat dla mężczyzny dla kobiety 76 Proszę przeanalizować to sobie Jak nowy Rząd szuka pieniędzy a gdzie WCZEŚNIEJSZE EMERYTURY NA PRZYKŁAD ROCZNIK 1960 POWINIEN IŚĆ W 2017 ROKU NA EMERYTURĘ TAK MĘŻCZYZNA JAK I KOBIETA JEST RÓWNOUPRAWNIENIE

  • p(2015-10-27 12:58) Odpowiedz 00

    500 milionów dzieci z dwóch lat...słuszną linie ma nasza władza... gdzie to się wszystko pomieściło? autobusy jakieś popodstawiali czy co?

  • asylwestrzak(2015-10-26 13:13) Odpowiedz 00

    Po rządach PiS spodziewam się:

    1. Państwa wyznaniowego, klerykalizacji kraju, jeszcze większego finansowania z budżetu państwa działalności Kościoła,

    2. Zarządzania państwem w sposób scentralizowany,

    3. Państwa zaściankowego, policyjnego, z kultem jednostki, ograniczenia wolności, swobód obywatelskich, demokracji, braku postępu, nowoczesności, tolerancji ludzi inaczej myślących, innych wyznań,

    4. Powstrzymania rozwoju kraju, pogorszenia relacji z Unią, naszymi sąsiadami, a szczególnie z Niemcami i Rosją,

    5. Dalszego wzrostu grup uprzywilejowanych, w tym emerytalnych (KRUS, górnictwo, prokuratorzy, sędziowie, Kościół itp.), kart, deputatów, ubezpieczeń dla rolników itp. oraz finansowania ekonomicznie nieopłacalnych, nierentownych, bez perspektyw przedsiębiorstw z budżetu państwa, pieniędzy podatnika - zamiast ich całkowitej likwidacji, uzdrawiania finansów państwa, w imię sprawiedliwości społecznej, równego traktowania obywateli, szacunku dla prawa,

    Wprowadzenie, wdrożenie sztandarowych pomysłów Pana Prezydenta A. Dudy i PiS to:

    • destabilizacja finansów, budżetu państwa,

    • zachwianie równowagi finansów, pogłębienie/zwiększenie deficytu, zadłużenia państwa.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama