statystyki

Prokuratura, czyli departament odmów i umorzeń

autor: Ewa Ivanova23.10.2015, 09:55; Aktualizacja: 23.10.2015, 11:01

Prokurator Andrzej Biernaczyk: Im bardziej się oskarżyciel zagłębia w sprawę, tym bardziej ryzykuje, że będzie miał problemy. Jak robi sprawy po łebkach, ucina wątki – ma lepsze wyniki.

Reklama


Reklama


Ewa Ivanova: Pan jest BMW? Bierny, mierny, ale wierny?

Andrzej Biernaczyk: Prowokuje pani? (śmiech)

EI: Ja? Chyba pan. A kto 6 lat temu podczas konkursu na stanowisko prokuratora generalnego powiedział, że prokuraturą w naszym kraju rządzi zasada BMW? I kto teraz, po raz kolejny ubiegając się o tę funkcję, tę zasadę przypomniał.

AB: Powiedziałem, że cechy BMW często ułatwiają w prokuraturze karierę i awans. Że są postrzegane jako zaleta, że kierujący się nimi ludzie są promowani. Nigdy nie powiedziałem, że wszyscy prokuratorzy są bierni, mierni, ale wierni. To byłoby niesprawiedliwe i obraźliwe wobec wielu moich kolegów. I czy gdybym sam wyznawał zasadę BMW, to dziś tkwiłbym tu, gdzie jestem? Czy miałbym odwagę mówić o tym, o czym mówię na forum publicznym?


Pozostało jeszcze 97% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama