statystyki

Mąż alkoholik jest właścicielem mieszkania. Czy może eksmitować żonę, która złożyła pozew o rozwód?

autor: Jan Ludwikowski07.08.2015, 18:00
Temu, kto znęca się nad osobą najbliższą, grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Temu, kto znęca się nad osobą najbliższą, grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.źródło: ShutterStock

Mąż pani Danuty często wraca do domu pod wpływem alkoholu i ma wtedy niekontrolowane napady agresji. – Chcę złożyć pozew o rozwód – mówi nasza czytelniczka – ale wiem, że takie sprawy trwają bardzo długo. Boję się, jak zareaguje mąż, gdy wróci do mieszkania pijany i zobaczy wezwanie na rozprawę. Co gorsza, lokal jest jego własnością. Czy sąd może go eksmitować – pyta pani Danuta

Reklama


Reklama


Przemoc w rodzinie to umyślne działanie sprawcy naruszające prawa lub dobra osobiste jego najbliższych. Takie zachowanie najczęściej polega na zadawaniu cierpień fizycznych i psychicznych, naruszaniu nietykalności cielesnej, wolności i godności. Trzeba wiedzieć, że na ochronę prawa może liczyć nie tylko osoba, wobec której stosowana jest agresja fizyczna. Przemoc w rodzinie to także znęcanie się psychiczne, zmuszanie do seksu lub zażywania środków odurzających.

Temu, kto znęca się nad osobą najbliższą, grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Odpowiedzialność będzie zaostrzona, jeżeli zachowania sprawcy są szczególnie okrutne. Pokrzywdzony nie musi składać skargi sam, może to zrobić każdy, kto podejrzewa, że w rodzinie stosowana jest przemoc. Pani Danuta powinna jednak zebrać się na odwagę i zacząć działać. W przeciwnym razie jej mąż może pozostać bezkarny! Pierwszym krokiem powinno być wniesienie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na policji lub w prokuraturze. Nasza czytelniczka uzyska status pokrzywdzonej i prawo do informacji, czy wobec męża zostało wszczęte postępowanie karne. Policja powinna zatrzymać sprawcę przemocy na 48 godzin. Jeśli prokurator uzna to za konieczne, wystąpi do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

Jednak jeśli tego nie zrobi, pani Danuta znajdzie się w kryzysowej sytuacji, bo jej mąż wróci do domu. Aby temu zapobiec, będzie musiała ponownie zgłosić się do prokuratury. Może ona z urzędu lub na wniosek policji nakazać sprawcy przemocy w rodzinie opuścić mieszkanie. Żeby prokuratur wydał takie postanowienie, musi zachodzić uzasadnione podejrzenie, że mąż znów popełni przestępstwo znęcania się. Wiele zatem zależy od dowodów, jakie przedstawi czytelniczka. Prokuratura może nakazać małżonkowi opuszczenie mieszkania na okres do trzech miesięcy. Ten czas wystarczy do załatwienia eksmisji w postępowaniu przed sądem cywilnym. W tym celu nasza czytelniczka powinna skorzystać z przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Postępowanie regulowane przez tę ustawę jest dużo szybsze i tańsze niż przewidziane w zwykłej procedurze cywilnej. Na możliwość żądania eksmisji nie ma wpływu to, że mieszkanie jest własnością męża. Ustawa daje bowiem sądowi prawo eksmitowania każdego sprawcy przemocy w rodzinie. Nie ma znaczenia, czy jest właścicielem, najemcą, czy też nie posiada żadnego tytułu prawnego do nieruchomości.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Wujek Dobra rada(2015-08-07 23:31) Odpowiedz 10

    Niech Danuta się wyprowadzi... Najprostsze rozwiązania są najlepsze...

  • Fankobiet(2015-08-08 23:33) Odpowiedz 00

    Piękny artykuł ... czy w związku z powyższy normalnie myślący facet powinien angażować się w związek. Zniechęcajcie dalej ... jako co nieco posiadający facet ... kierowany miłością ... już pragnę przygarnąć pod swój dach niewiastę.

  • Ulia(2015-08-10 23:47) Odpowiedz 00

    Wyrzucenie kogoś z mieszkania nie jest prostą sprawą. Na szczęście i niestety, zależnie od sytuacji. Prawnie wygląda to tak, że można domagać się eksmisji kogoś, kto w sposób rażący narusza spokój reszty domowników, bez względu na to czy jest on właścicielem czy tylko najemcą. W praktyce jednak nie zawsze się to sprawdza... Żeby kogoś wyrzucić trzeba zapewnić mu lokal zastępczy, a o ten niełatwo. Poza tym potrzebni są świadkowie, udokumentowane interwencje policji, niebieska karta, wywiad wśród sąsiadów itp., itd... Często maltretowana kobieta nie jest w stanie przejść takiej drogi i po prostu się poddaje. Ja sama męczyłam się z mężem alkoholikiem kilka lat. Nie było mocnych - opieka bezradnie rozkładała ręce, policja przymykała go na chwilę. Powiedział, że nie on się wyprowadzi (kłamał w sądzie, że nie ma dokąd) ale ja z dziećmi bo zamieni nasze życie w piekło. W końcu pomogli mi sąsiedzi - nastraszyli go i wyprowadził się w ciągu tygodnia. Minął rok a ja dopiero dochodzę do siebie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama