statystyki

Nie zrobiłeś przeglądu na czas? Zapłacisz karę

autor: Tomasz Żółciak08.07.2015, 07:48; Aktualizacja: 08.07.2015, 08:24
motoryzacja-samochód

MIR zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie najpóźniej za trzy lata.źródło: ShutterStock

Na stacji diagnostycznej zrobią zdjęcie auta, a na szybę dadzą naklejkę. Wygląda też na to, że przybędzie papierków, które kierowcy będą musieli przy sobie wozić.

Reklama


Reklama


Jeżeli we wtorek skończy się nam ważność obowiązkowego przeglądu, a pojedziemy go zrobić w środę, to zapłacimy za usługę podwójną stawkę – taki zapis pojawił się w projekcie założeń do nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Kontrowersyjnych pomysłów jest więcej: poza pieczątką w dowodzie trzeba będzie wozić z sobą specjalne zaświadczenie ze stacji diagnostycznej, każde auto przechodzące przegląd będzie fotografowane, a na jego przedniej szybie pojawi się specjalna nalepka. Jednocześnie rozszerzone zostaną uprawnienia inspektorów Transportowego Dozoru Technicznego: będą mogli stosować prowokacje, czyli np. zgłaszać się na badanie z uszkodzonym autem jako tajemniczy klient. W Polsce średni wiek aut to 15 lat, a mimo to tylko 2 proc. z nich nie przechodzi badań. W krajach skandynawskich samochody są dużo młodsze, a jednak diagności odprawiają z kwitkiem 25–30 proc. z nich

Dwukrotnie droższe badanie techniczne pojazdu robione po upływie terminu ważności i konieczność wożenia przy sobie specjalnego zaświadczenia – to tylko niektóre zmiany, jakie czekają kierowców.

Samorządy i środowisko diagnostów otrzymały do wglądu projekt założeń nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIR). Dokument jest efektem prac grupy roboczej powołanej przez ówczesny resort transportu na początku 2013 r. Jeśli choć część z propozycji wejdzie w życie, będzie to oznaczało spore zmiany zarówno dla kierowców, jak i samych stacji kontroli pojazdów.

W DGP opisywaliśmy pierwsze przecieki z prac nad projektem. Przedłożone propozycje zakładają, że każdy samochód poddany badaniom technicznym zostanie sfotografowany (co będzie dowodem, że faktycznie odwiedził stację diagnostyczną), a opłata za badanie zostanie pobrana przed jego wykonaniem, a nie po nim – jak obecnie. Zdecydowano również, że specjalna naklejka, dokumentująca aktualność badań technicznych pojazdu, będzie umieszczana na przedniej szybie (wcześniej brano pod uwagę tablicę rejestracyjną). Pomoże to np. policji wychwycić pojazdy bez aktualnych badań.

Pojawiło się też kilka nowości. Projekt zakłada, że jeśli kierowca spóźni się z dokonaniem kolejnego przeglądu swojego auta, diagnosta pobierze od niego dodatkową opłatę w wysokości 100 proc. z góry ustalonej stawki. To oznacza, że badanie okresowe pojazdu do 3,5 tony (np. osobówki) w takiej sytuacji będzie kosztować 198 zł, zamiast 99. Nałożona kara będzie przekazywana na rachunek Funduszu – Centralnego Systemu Badań Technicznych Pojazdów (w internecie nie istnieje taka nazwa – KOR).

Wygląda też na to, że przybędzie papierków, które kierowcy będą musieli przy sobie wozić. Do zestawu: prawo jazdy, dowód rejestracyjny i ubezpieczenie OC, dojdzie jeszcze specjalne zaświadczenie, które będzie stanowiło dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu w Polsce.

Zmiany dotkną też same stacje kontroli pojazdów, zwłaszcza w zakresie kontrolowania ich pracy. I nic dziwnego – w Polsce tylko niecałe 2 proc. aut nie przechodzi badań technicznych, przy czym średni ich wiek to 15 lat. W krajach skandynawskich samochody są młodsze, a odsiewanych jest 25–30 proc. Na Łotwie nawet 50 proc. Dlatego rząd chce dać inspektorom Transportowego Dozoru Technicznego możliwość niezapowiedzianych wizyt na stacjach diagnostycznych (dziś konieczne jest zawiadomienie przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli), a nawet stosowania prowokacji (badanie „tajemniczego klienta”, w tym z możliwością stosowania uszkodzonego pojazdu).

Diagności popierają kierunek zmian, choć mają wątpliwości, czy miejscami nie są zbyt daleko idące. – Kontrola jest potrzebna, nawet jeśli jest niezapowiedziana. Ale stosowanie prowokacji to już przesada, tym bardziej że wiemy, czym takie sytuacje się kończą w naszym kraju. Kontrolerzy incognito będą chcieli się wykazać przed przełożonymi i za wszelką cenę przyłapać diagnostów na drobnostkach – uważa Marcin Żak ze Stowarzyszenia Ekspertów Techniki Motoryzacyjnej i Diagnostów Samochodowych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Piotr(2015-07-09 16:33) Odpowiedz 90

    Jak auto będzie w warsztacie np remont siknika ok 30dni - przekroczę termin i dlaczego mam płacić karę. Absurd. Przecież mogę auto dowieźć na lawecie do punktu kontroli pojazdów

  • no tak(2015-07-08 15:34) Odpowiedz 60

    Debilizm Naturalizm made in Poland sięga dna !

  • o szoł om(2015-07-12 23:05) Odpowiedz 61

    Kierowco - tylko głos oddany na KORWINę ocali twoją kieszeń przed jawnym rabunkiem!

  • Chamy z PO(2015-07-08 17:31) Odpowiedz 41

    *********** z PO. Ale już niedługo będzie po was

  • shrek(2015-07-09 17:46) Odpowiedz 30

    POmysły chorych głów: badanie techniczne na szybie, nalepka legalizacyjna, polisa OC, zielony listek -niedoświadczony kierowca co te barany jeszcze wymyślą. Tymi zmianami strzelili sobie w stopę na 100% w czasie wyborów

  • już coraż rzadziej czytający prasę(2015-07-12 15:24) Odpowiedz 20

    Wygląda na to, że dziennikarze podobnie jak politycy mogą na jednym tekście "jechać" latami.
    Przykład:
    (...) W efekcie w Polsce tylko niecałe 2 proc. aut nie przechodzi badań technicznych, przy czym średni ich wiek to 15 lat. W krajach skandynawskich samochody są młodsze, a odsiewanych jest 25–30 proc. Na Łotwie nawet 50 proc. (...) - tekst z materiału http://wpolityce.pl/polityka/150726-klopoty-wlascicieli-uzywanych-aut-ministerstwo-transportu-chce-zaostrzenia-przepisow-dot-przegladow-samochodowych - a zacytowany artykuł jest z poczatku 2013 r. Jak widać lata mijają, a w naszej pięknej ojczyźnie niewiele się zmienia, a pozorowane działania polegają na odgrzewaniu tego samego kotleta.

  • krzychu z opola(2015-07-09 17:41) Odpowiedz 20

    nie wiem kto i po co udostępnia tego rodzaju bzdury skoro na rządowym centrum legislacji brak słychu czegokolwiek o tym

    https://legislacja.rcl.gov.pl/lista?typeId=1&_typeId=1&title=ruchu+drogowym&createDateFrom=&createDateTo=&progress=&applicantId=&number=&_isUEAct=on&_isTKAct=on&_isActEstablishingNumber=on&_isSeparateMode=on&_isDU=on&_isNumerSejm=on#list

    może sezon ogórkowy wymaga pisania bredni??? krzychu z opola

  • StAAbrA(2015-07-09 15:43) Odpowiedz 20

    Chodzi o skrócenie okresu między "przeglądami" .
    Czyli zwiększenie wpływów do mafijnego POrtfela .

  • kierowca(2015-12-25 00:34) Odpowiedz 20

    to jedne z wielu kretyńskich przepisów które wprowadziła zgnoją peło z przydupasem psl .

  • henrysz(2015-07-08 16:57) Odpowiedz 11

    Bardzo dobre projekty obawiam się jedynie ze jest to burza w szklance wody i nic z tego nie wyjdzie .
    Gdyby jednak faktycznie zostały wprowadzone w życie może z naszych ulic znikłby złom sprowadzany
    z zagranicy . Przecie na wszystkich parkingach stoi , rdzewieje i zajmuje miejsce złom dosłownie
    skorodowany i sypiący się . I panowie dziennikarze przestańcie już narzekać że przybędzie papierków .
    Wam panowie pseudo - dziennikarze zawsze się coś nie podoba .

  • myślący(2015-07-10 18:28) Odpowiedz 10

    Kiedy złodzieje,dadzą spokój ,biednym Polakom?

  • Marek(2015-07-08 15:58) Odpowiedz 00

    "Diagności i samorządy" jasne... czyli Ci co najbardziej są zainteresowani trzepaniem na tym kasy... Ciekawe, że takich rzeczy nie konsultuje się z kierowcami.

  • Kierowca(2015-07-09 19:49) Odpowiedz 00

    Przepraszam ale kto tu zwariował. To po jaką cholerę, przegląd i pieczątka w dowodzie rejestracyjnym ? A ile DODATKOWO trzeba będzie płacić ? Chyba nasi politycy zapominają, że w Polsce prawo jazdy ma ok 10 mln obywateli a własne/służbowe pojazdy coś ok 8 mln. Dla PRZYPOMNIENIA podam, że w PIERWSZEJ "Solidarności" był właśnie 10 mln ludzi. MÓWI WAM TO COŚ !!! Doczekacie się !!!

  • Polak(2015-07-08 17:50) Odpowiedz 00

    Ciekawe kiedy zaczną zabijać , za spóźniene, szybką jazdę, brak innego ważnego dla pieprzonych biurokratów papiórka.. Chory kraj, kraj coraz bardziej nieprzyjazny jego rodowitym obywatelom.

  • Na szczęscie to juz koniec tej parti złodzieji(2015-07-08 17:32) Odpowiedz 00

    ********** z PO

  • Andrzej(2015-07-08 13:57) Odpowiedz 00

    W czerwcu miałem przegląd, przypomniałem sobie o nim w ostatnim dniu ważności poprzedniego badania. W trakcie sprawdzania wyszła usterka, a w ciągu godziny (na wciąż ważnym przeglądzie) odstawiłem auto do mechanika na 4 doby. Odbierając samochód przejechałem 300 metrów prosto na stację diagnostyczną. I za co ja mam płacić karę?

  • kaka(2015-07-08 14:34) Odpowiedz 00

    Ciekawe.? Będą stosować prowokacje wobec diagnostów, a nie można stosować prowokacji wobec skorumpowanych polityków. Ta nagonka na kierowców to wielka ściema i odwrócenie uwagi od prawdziwych przestępców, lud miał poczucie, że żyje w państwie prawa.

  • PN(2015-07-08 14:19) Odpowiedz 00

    Podwójna wysokość opłaty w przypadku spóźnienia o dobę? To przecież jakiś absurd? Ktoś to poważnie rozważa? Skandal! Przecież kary powinny być sprawiedliwe, a podstawową cechą sprawiedliwej kary jest jakaś proporcjonalność pomiędzy jej dotkliwością a rangą przewinienia. Jak zmienia się stan techniczny normalnie używanego samocnodu w ciągu doby? Praktycznie wcale. W takim razie tak drakońska kara byłaby po prostu państwowym ZŁODZIEJSTWEM.

  • grzesku(2015-07-10 15:25) Odpowiedz 00

    Wszędzie szukają kasy 100% kary za dzień opuźnienia nawet w PROVIDENT tak nie zarabia kto wymyślił ten złodziejski plan?

  • Bart(2015-07-08 14:15) Odpowiedz 00

    co za bzdura! średni wiek auta to 15 lat!!! co za bzdura! To by oznaczało że za każdym nowym autem powinno jechać auto 30 letnie, a za każdym 5 letnim autem powinno jechać auto 25 letnie... Problemem jest CEPIK który ma w swojej bazie ok 32 tys Syrenek, jak również Passat B5 wyprodukowanego w 1905 roku a potem takie herezje piszą. Ja już prawie nie widzę aut z początku lat 90 a oni tu piszą że średnio 15 lat ma auto... makabra.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama