W materiale tym stwierdzono, że problemy z rynkiem zamówień publicznych to wynik źle działającego aparatu kontrolnego. Zauważono, że rozprawy przed Krajową Izbą nie są nagrywane, co oznacza, że nie ma możliwości wglądu w to, co się na nich działo. Protokoły z obrad mają kilka stron, podobnie krótkie bywają uzasadnienia orzeczeń, a dodatkowo uzasadnienia nie oddają, zdaniem autorki, wydarzeń z obrad. Nadmieniono, że arbitrzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, a jeden z komentatorów stwierdził w artykule, że „nie pamięta, aby ktokolwiek dyscyplinarnie wyleciał z tej Izby”. Wyrażono przekonanie, że arbitrzy są nieprzewidywalni, jako przykład wskazując kontrolę w postępowaniu na system eZdrowie.

Odnosząc się do stanowiska wyrażonego przez autorkę i zaproszonych do komentarza gości, podkreślić należy, iż rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą odbywają się na podstawie rozporządzenia prezesa Rady Ministrów w sprawie regulaminu postępowania przy rozpoznawaniu odwołań. Regulamin ten w obecnie obowiązującej formie nie przewiduje konieczności nagrywania toczących się przed izbą rozpraw. Niemniej istnieje możliwość wyrażenia zgody przez przewodniczącego składu na rejestrację rozprawy za pomocą aparatury utrwalającej dźwięk i obraz, jeżeli przemawia za tym uzasadniony interes społeczny, a interes strony lub uczestnika postępowania odwoławczego się temu nie sprzeciwia, sama zaś rejestracja nie utrudnia prowadzenia rozprawy. Zgłaszane wnioski o rejestrację są każdorazowo wnikliwie analizowane przez przewodniczących składów, a wyrażenie zgody zależy od wykazania przez wnioskodawcę stosownych przesłanek.

Izba z dużym zainteresowaniem śledzi postępy prac nad projektem wdrożenia elektronicznego protokołu w szeroko pojętym wymiarze sprawiedliwości i niejednokrotnie wyrażała opinię, iż wprowadzenie tego rozwiązania technicznego także w arbitrażu niewątpliwie usprawniłoby pracę arbitrów i przebieg całego postępowania odwoławczego, czyniąc go procesem ze wszech miar transparentnym.

Dostrzeżenia wymaga, że protokół z rozprawy oddawać ma istotne okoliczności dla przebiegu posiedzenia i rozprawy, a także sens wypowiedzi poszczególnych uczestników postępowania odwoławczego, z podkreśleniem kwestii najistotniejszych prezentowanego ustnie stanowiska, nie zaś być wierną kopią wypowiedzi poszczególnych stron. Do obszernego i szczegółowego przedstawienia stanowiska strony i uczestnika postępowania służy instytucja pisma procesowego, co do korzystania z której nie ma żadnych ograniczeń. Warte podkreślenia jest również to, że o jakości protokołu nie świadczy jego obszerność, ale staranność odzwierciedlenia wypowiedzi w syntetycznej formie, a każdy pełnomocnik ma możliwość wnioskowania o wpisanie do protokołu umotywowanych zastrzeżeń, z czego niejednokrotnie korzystano. Prawodawca przewidział także tryb sprostowania protokołu.

Co zaś tyczy się uzasadnień, to niezrozumiałe są przedstawione w publikacji argumenty mające świadczyć o niskiej jakości wydawanych przez KIO orzeczeń. Postępowanie przed izbą ma charakter kontradyktoryjny, co oznacza, że to uczestnicy zaistniałego sporu są obowiązani wykazać, udowodnić czy też obronić prezentowane racje przed składem orzekającym, a ocena przedstawionych racji znajduje odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku. Podobnie jak w przypadku protokołu o jakości uzasadnienia nie świadczy jego objętość, ale użyta w uzasadnieniu merytoryczna argumentacja i zaprezentowana wykładnia przepisów prawa. Prawdą jest, że bywają uzasadnienia mniej obszerne, ale w zdecydowanej większości przypadków, z uwagi na skomplikowane stany faktyczne, z którymi mierzą się składy orzekające, uzasadnienia są bardzo obszerne. Fachowość i rzetelność orzecznictwa KIO niejednokrotnie podkreślały też sądy powszechne. W komentowanej publikacji zaprezentowano zaś generalną tezę będącą dużym uogólnieniem, która nie odpowiada prawdzie i rzeczywistości.

Członkowie izby przy wykonywaniu powierzonych im obowiązków orzeczniczych są niezawiśli i związani wyłącznie przepisami obowiązującego prawa

Nieuprawnione są również twierdzenia o braku odpowiedzialności arbitrów. Warto podkreślić, że członkowie izby przy wykonywaniu powierzonych im obowiązków orzeczniczych są niezawiśli i związani wyłącznie przepisami obowiązującego prawa. Za naruszenie wykonywania swoich obowiązków lub uchybienie godności zawodowej członkowie izby ponosić mogą odpowiedzialność dyscyplinarną. W izbie powołany jest rzecznik dyscyplinarny, który bardzo szczegółowo analizuje wszelkie sygnały odnoszące się do pracy arbitrów. To, że od momentu powołania KIO żaden z jej członków nie został ukarany dyscyplinarnie, świadczy raczej o odpowiedzialnym podejściu do wykonywanej pracy niż o zaniedbywaniu obowiązków służbowych. Za co najmniej wątpliwej jakości merytorycznej należałoby zaś uznać komentarz poczyniony przez jednego z gości zaproszonych przez autorkę artykułu.

W przypadku komentowanej kontroli dotyczącej postępowania na system eZdrowie uprawnienie do uznania zastrzeżeń od wyników kontroli za zasadne przewidziane jest przepisami prawa. Dla przykładu w 2014 r. na 113 wydanych opinii w przedmiocie zgłoszonych zastrzeżeń w 18 uchwałach uwzględniono zastrzeżenia w całości, a w 8 przypadkach uwzględniono je częściowo. Dla porównania w 2013 r. KIO wydała w formie uchwał 121 opinii, w tym 12 uwzględniających zastrzeżenia w całości, 12 uwzględniających częściowo zastrzeżenia. Przypadki uznawania zastrzeżeń za uzasadnione nie są odosobnione, a rozstrzygnięcie izby zależy od oceny ustalonego w toku kontroli stanu faktycznego i zgromadzonego przez kontrolującego materiału dowodowego, który potwierdzał będzie prawidłowość poczynionych ustaleń. Jeżeli materiał dowodowy nie przemawiał za uznaniem w postępowaniu zmowy między wykonawcami, to obowiązkiem składu orzekającego izby było wydanie uchwały o takiej, a nie innej treści. Natomiast brak możliwości zweryfikowania uchwały KIO na drodze postępowania sądowego jest problemem systemowym, na który przedstawiciele izby wielokrotnie w swoich wystąpieniach zwracali uwagę. Rozwiązanie tego zagadnienia leży poza kompetencjami KIO, a pozostaje w gestii polskiego ustawodawcy.