statystyki

Rodzice ponoszą koszty umowy zawartej przez niepełnoletnie dziecko

autor: Małgorzata Raczkowska01.04.2015, 16:00
Odpowiedzialność nieletnich zależy od ich wieku. Młodzi ludzie, którzy nie ukończyli jeszcze 13 lat, w ogóle nie mają prawa podejmować żadnych czynności prawnych

Odpowiedzialność nieletnich zależy od ich wieku. Młodzi ludzie, którzy nie ukończyli jeszcze 13 lat, w ogóle nie mają prawa podejmować żadnych czynności prawnychźródło: ShutterStock

Mój szesnastoletni syn poinformował mnie, że potrzebuje pieniędzy i w związku z tym chciałby sprzedać swój stary i nieużywany od trzech lat komputer (laptop) – opowiada pan Janusz. – Znalazł w internecie sklep zajmujący się skupem komputerów i pojechał tam z laptopem. Sprzedawca przyjął od niego sprzęt, wydając pokwitowanie, które syn podpisał. Sprzedawca wycenił urządzenie na 75 zł i poinformował syna, że po zapłatę za laptopa i podpisanie umowy sprzedaży musi przyjechać do sklepu osoba dorosła. Gdy chłopiec po powrocie do domu poinformował mnie o cenie, jaką uzyskał za laptopa, stwierdziłem, że jest ona rażąco niska (podobne urządzenia używane są wyceniane na 400–500 zł) i następnego dnia razem z synem pojechałem do sklepu, żeby odebrać komputer. Niestety sprzedawca uznał, że nie wyda mi sprzętu, jeśli nie zapłacę 40 zł za jego sprawdzenie. Okazało się, że na pokwitowaniu, które syn podpisał, zostawiając laptopa w sklepie, jest informacja, że jeśli po sprawdzeniu sprzętu zostanie wykryta wada, o której sprzedawca nie został powiadomiony w momencie przekazywania urządzenia, pobiera się opłatę w tej właśnie wysokości, a w tym przypadku jeden klawisz laptopa był uszkodzony, o czym syn nie wiedział. Wezwałem policję, ale w trakcie interwencji usłyszałem, że mogę dochodzić swoich praw tylko na drodze cywilno-prawnej, gdyż syn podpisał dokument, na którym był zapis o pobieranej opłacie i wiedział, co podpisuje. I wreszcie pytanie – kończy opowieść pan Janusz – czy niepełnoletni syn, podpisując pokwitowanie, w pełni odpowiada za to, co podpisał

Reklama


Reklama


Odpowiedzialność nieletnich zależy od ich wieku. Młodzi ludzie, którzy nie ukończyli jeszcze 13 lat, w ogóle nie mają prawa podejmować żadnych czynności prawnych, w tym dokonywać zakupów czy sprzedawać czegokolwiek, także przez internet. Natomiast młodzież starsza, ale jeszcze niepełnoletnia – tak jak szesnastoletni syn pana Janusza – może podejmować takie czynności tylko w ograniczonym zakresie. Za każdym razem transakcję zawartą przez dzieci wieku 13–16 lat powinniśmy firmować naszą zgodą. Wyrażając natomiast sprzeciw, możemy ją zablokować. Wystarczy, że oddamy kupiony bez naszej zgody towar i zażądamy zwrotu pieniędzy albo – jeśli młody człowiek jeszcze tego nie zrobił – możemy odmówić zapłaty. Czy też, jak w opisanym przez pana Janusza przypadku – odwrotnie: nie przyjmiemy pieniędzy za rzecz sprzedaną przez młodego człowieka i zażądamy jej zwrotu.


Pozostało jeszcze 44% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama