W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych trwają gorączkowe przygotowania do wprowadzenia od początku marca nowych dowodów osobistych i uruchomienia Systemu Rejestrów Państwowych umożliwiającego m.in. załatwianie części spraw w dowolnym urzędzie.

Ale z naszych ustaleń wynika, że w tle jednocześnie trwają prace nad zniesieniem obowiązku meldunkowego. Jak mówi nam jeden z urzędników MSW, przygotowano już zarządzenie, które zobowiązuje międzyresortowy zespół do spraw przygotowania administracji rządowej do zniesienia obowiązku meldunkowego, by nakreślił swoistą mapę dojścia do zniesienia tego obowiązku.

– Zgodnie z tym zarządzeniem zespół ma pracować do końca marca. Efektem jego prac ma być plan działań prowadzących do zniesienia wspomnianego obowiązku i zastąpienia go inną formą rejestracji miejsca zamieszkania – twierdzi nasz informator. Dodaje, że dokument jest już gotowy i czeka na akceptację Rządowego Centrum Legislacji. Tuż po tym MSW zamierza rozesłać pismo „sondujące nastroje” w innych resortach oraz weryfikujące ich plan działań zmierzających do zniesienia meldunku.

Nasze ustalenia potwierdza rzeczniczka resortu Małgorzata Woźniak. – Do 31 marca 2015 r. zespół ma przedstawić Radzie Ministrów dodatkowe sprawozdanie w tej sprawie – mówi. Dodaje jednak, że działania podjęte w MSW wynikają z tego, iż to Rada Ministrów zobowiązała zespół do dalszych prac.

Co istotne, chodzi o ten sam zespół, który już kilka miesięcy temu wypowiedział się, co sądzi o znoszeniu obowiązku meldunkowego. – Międzyresortowy zespół zarekomendował pozostawienie obowiązku rejestracji miejsca zamieszkania w obecnie obowiązującej formie – zapewniała nas w grudniu ubiegłego roku rzeczniczka MSW. Wydawało się zatem niemal pewne, że resort na jakiś czas zarzuci prace nad zniesieniem meldunku. Tym bardziej że zespół określił ponad 100 ustaw i rozporządzeń, które wymagałyby jeszcze zmiany.

Jak przyznaje MSW na swojej stronie internetowej, adres zamieszkania obywateli jest bowiem wciąż niezbędny do realizacji m.in.: organizacji wyborów, planowania obwodów szkolnych, realizacji powszechnego obowiązku obrony, wykonywania zadań przez samorządy (określanie funduszy sołeckich, subwencji dla gmin) czy kontroli legalności pobytu cudzoziemców. Zniesienia obowiązku meldunkowego obawiają się także samorządy, które oprócz wcześniej wskazanych sytuacji, w których niezbędny jest meldunek, dodają kolejne, m.in. takie jak kwestia wywożenia śmieci czy pomoc osobom bezdomnym (właściwość urzędów dla bezdomnych określa się według miejsca ostatniego zamieszkania lub pobytu tej osoby). Tak więc zniesienie obowiązku meldunkowego w nieodpowiedniej chwili zamiast ułatwić życie Polakom, może doprowadzić do paraliżu państwa.

Najwyraźniej MSW zdaje sobie sprawę z tych zagrożeń. Dlatego myśli nad planem B. Pewien trop na ten temat daje lektura dzisiejszego porządku obrad Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. W dziale „sprawy różne” znajduje się podpunkt: „Informacja MSW nt. decyzji Rady Ministrów w zakresie zniesienia obowiązku meldunkowego lub zastąpienia go innym obowiązkiem”. O jakim alternatywnym rozwiązaniu mowa – na to pytanie resort nam już nie odpowiedział. Rąbka tajemnicy uchyla jeden z naszych informatorów. – Obowiązek meldunkowy miałby być zastąpiony dobrowolnym zgłoszeniem miejsca zamieszkania. Czyli z jednej strony znosimy coś, co uprzykrza życie milionom Polaków, a z drugiej wprowadzamy rozwiązanie absurdalne: obowiązek dobrowolnego zgłoszenia miejsca zamieszkania – wyjaśnia nasz rozmówca.

W przypadku zniesienia obowiązku meldunkowego rząd zakłada, że z pomocą przyjdzie rejestr PESEL (w którym od 1 marca zmiany danych obywateli gminy będą wprowadzać bezpośrednio). Problem w tym, że jak mówią nam pracownicy urzędów stanu cywilnego, w PESEL-u jest obecnie nawet 30–40 proc. niezgodności w danych, które przez lata się nawarstwiały.

Rewolucja już za kilka dni. Co robić w razie problemów?

Od 1 marca dowód osobisty (pozbawiony m.in. informacji o meldunku) będziemy mogli wyrobić w wybranym najbliższym urzędzie. Jeśli posiadamy profil zaufany w serwisie ePUAP lub elektroniczny podpis kwalifikowany, wniosek o dowód będziemy mogli złożyć przez internet.

Taką możliwość ma zapewnić System Rejestrów Państwowych, który również zostanie uruchomiony z początkiem marca. Urzędnicy MSW w rozmowie z nami przyznają, że to największa od lat zmiana w sposobie funkcjonowania lokalnych urzędów (gmin, USC) i początkowo mogą być problemy z załatwianiem niektórych spraw, zwłaszcza jeśli dojdzie do awarii nowego systemu informatycznego, przerwy w dostawie prądu czy awarii sieci.

Przykładowe sytuacje, podczas których możemy napotkać na trudności:

Wniosek o nowy dowód osobisty

Jeśli urzędnik nie będzie mógł wpisać naszego wniosku do systemu, jego obowiązkiem będzie wydanie potwierdzenia o złożeniu wniosku, a sam dowód będzie gotowy do odbioru najpóźniej w ciągu ustawowych 30 dni.

Unieważnienie dowodu osobistego

W sytuacji utraty dowodu powinniśmy zadbać o jego szybkie zastrzeżenie. W razie problemów z systemem cały proces może się wydłużyć – urzędnik będzie musiał zeskanować wniosek i wysłać go do MSW, które odnotuje to zdarzenie w rejestrze centralnym. Do gminy powinna przyjść informacja zwrotna potwierdzająca unieważnienie dowodu.

Stworzenie aktu urodzenia

Może się zdarzyć, że system odmówi posłuszeństwa w momencie, gdy będziemy rejestrować nowo narodzone dziecko w USC. Przepisy przejściowe pozwalają jednak, by akt urodzenia został sporządzony w wersji papierowej (czyli tak jak do 1 marca br.). Podobnie będzie w przypadku nadania numeru PESEL, który zostanie stworzony w oparciu o wnioski przekazywane np. e-mailem lub faksem między gminami a MSW. Dla zgłaszających oznacza to dłuższy czas oczekiwania na otrzymanie tego numeru.

Rejestracja zgonu

Jeśli rejestracja w systemie nie będzie w danej chwili możliwa, urzędnik powinien dokonać odpowiedniego wpisu bezpośrednio w karcie zgonu i umożliwić tym samym dalsze przygotowania do pochówku. Akt zgonu zostanie wprowadzony do systemu w momencie, gdy znów będzie dostępny.