statystyki

Ostrożnie z zaprzyjaźnianiem się z klientami

08.10.2014, 08:13; Aktualizacja: 08.10.2014, 08:15
Andrzej Nogal, adwokat.

Andrzej Nogal, adwokat.źródło: Materiały Prasowe

Nie podzielam poglądu, że nie ma nic nagannego w budowaniu relacji towarzyskich z klientem. Adwokat musi zawsze konsekwentnie odróżniać i oddzielać sprawy zawodowe od prywatnych – pisze mec. Andrzej Nogal.

Reklama


Reklama


W ostatnim czasie na łamach Prawnika.pl ukazały się dwa o artykuły, w których omawiane jest zagadnienie nawiązywania bliższych relacji towarzyskich adwokatów z klientami. Mam tu na myśli teksty „Co adwokat może robić z klientem” z 25 września oraz „Roman Giertych nie naruszył etyki adwokackiej” z 2 października.

Obie tu publikacje mają ze sobą pewien związek. W pierwszej szereg osób z pierwszej ligi palestry opowiada o zażyłości adwokatów z klientami, opisując je w sympatyczny i żartobliwy sposób. Mowa tu jest i o spotkaniach towarzyskich z klientami, zaprzyjaźnianiu się, i o romansach. W drugiej publikacji mamy analizę konkretnego przypadku, uchwyconego niejako w stanie naturalnym, dzięki podsłuchom. Chodzi tu o biesiady adw. Giertycha, podczas których omawiano problemy prawne, jednocześnie spożywając alkohol. W notce prasowej czytamy, że rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Krakowie postępowanie umorzył, uznając m.in., że pytanie, czy adwokaci mogą pić alkohol i w jakich ilościach nie zasługuje na odpowiedź w postępowaniu dyscyplinarnym.

Pozwolę sobie na odmienne zdanie. Adwokat pełni swoje czynności zawodowe w każdej sytuacji, gdy świadczy pomoc prawną. A świadczenie pomocy prawnej to zarówno reprezentowanie w sądzie, jak też udzielanie porad prawnych, przygotowywanie pism procesowych, czy też szerzej przygotowanie podczas konsultacji z klientem strategii prowadzenia danej sprawy. Zarówno w kancelarii adwokackiej, jak i poza nią. Także i w restauracji, gdy adwokat udaje się tam ze swoim klientem. W mojej ocenie zasady profesjonalizmu w każdym zawodzie - i adwokat nie jest tu wyjątkiem, wykluczają wykonywania czynności zawodowych w stanie nietrzeźwym. Warto przy tym zwrócić uwagę, że regulaminy bezpieczeństwa i porządku sądów nie zezwalają na wchodzenie osób będących pod wpływem alkoholu na teren sądów. Wydaje się przy tym oczywiste, że adwokat będący pod wpływem alkoholu naruszać będzie powagę sądu. Nie ma przy tym jakichkolwiek przesłanek, aby inne formy świadczenia pomocy prawnej traktować w sposób łagodniejszy. Adwokat, który świadczy pomoc prawną powinien być trzeźwy, a jeżeli pije alkohol, to niech w tym czasie rozmawia o np. malarstwie impresjonistycznym, a nie rozważa prowadzone sprawy sądowe. Musi tu być bezwzględnie przestrzegana reguła kierowcy: „Piłeś nie jedź”. W tej sytuacji uważam słowa krakowskiego rzecznika dyscyplinarnego, iż nie ma znaczenia, ile adwokat pije alkoholu podczas czynności zawodowych, za nieprzemyślane. Jednak jest różnica pomiędzy wypiciem lampki wina, a spożyciem pół litra lub więcej wódki, podczas spotkania adwokackiego z klientem.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama