Tak wynika z rządowego projektu zmian w ustawie o Krajowym Rejestrze Sądowym. W KRS nie brak martwych spó- łek, co osłabia jego wiarygodność i negatywnie wpływa na pewność obrotu gospodarczego. Co prawda istnieją przepisy zobowiązujące sąd rejestrowy do podejmowania z urzędu działań zmierzających do aktualizacji wpisów, ale w wielu przypadkach jest on bezradny, np. gdy firma nie ma zarządu, a widniejący w rejestrze jej adres jest od dawna nieaktualny.

Zbiór bez fikcji

Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje wprowadzenie nowej instytucji, tj. możliwości rozwiązywania spółek (oraz innych podmiotów wpisywanych do KRS) przez sąd – bez konieczności przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego. Nowe regulacje będą takie same dla wszystkich podmiotów uwzględnianych w Krajowym Rejestrze Sądowym (w tym fundacji, stowarzyszeń, spółdzielni, izb gospodarczych etc.).

Sąd rejestrowy będzie zobowiązany do wszczęcia tego uproszczonego postępowania w sytuacji, gdy sąd upadłościowy, oddalając wniosek o ogłoszenie upadłości lub umarzając postępowanie upadłościowe (np. z tego powodu, że spółka nie jest nawet w stanie wnieść wymaganych opłat), stwierdzi, że istnieją podstawy do rozwiązania podmiotu bez przeprowadzenia likwidacji.

Jednak nawet gdy takiego stwierdzenia zabraknie, sąd rejestrowy sam będzie mógł – na podstawie zgromadzonego przez sąd upadłościowy materiału dowodowego – podjąć decyzję o wszczęciu odpowiedniej procedury.

Będzie to mógł zrobić także w przypadku, gdy sam poweźmie podejrzenie, że podmiot wpisany do KRS nie prowadzi działalności ani nie ma majątku. A będzie tak mógł uznać, jeśli np. spółka czy fundacja nie złoży sprawozdań finansowych za dwa kolejne lata obrachunkowe, nie wykona obowiązków rejestrowych pomimo dwukrotnego wezwania, czy nie złoży wniosku o wznowienie działalności przed upływem dwóch lat od jej zawieszenia.

– Z pewnością przesłanki umożliwiające sądowi wszczęcie postępowania zmierzającego do wykreślenia podmiotu z rejestru będą działały motywująco na spółki, które co prawda mają majątek i prowadzą działalność, lecz z różnych przyczyn nie wypełniają obowiązków rejestrowych np. nie składają sprawozdań, czy nie podają składu zarządu – mówi mec. Katarzyna Stabińska z kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy.

– Konieczne jest dodanie przepisu, zgodnie z którym w razie wykreślenia bez likwidacji spółek handlowych, członkowie ich zarządów będą ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą ze swojego majątku wobec wierzycieli – postuluje Monika Strus-Wołos, adwokat specjalizująca się prawie upadłościowym i naprawczym. Chodzi o to, by istniało analogiczne rozwiązanie do tego, które przewiduje, że zarząd odpowiada swoim majątkiem za zobowiązania spółki, jeśli w ciągu dwóch tygodni od wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości nie wystąpił z wnioskiem o to do sądu.

Sąd rejestrowy będzie miał obowiązek zawiadomić podmiot o wszczęciu postępowania zmierzającego do wykreślenia go z KRS. Ten będzie musiał w ciągu 14 dni wykazać, że prowadzi działalność lub posiada majątek (ze wskazaniem jego ewentualnych składników). W przypadkach, gdy zawiadomienie nie będzie możliwe (np. z powodu braku zarządu, aktualnego adresu itd.), wiadomość o wszczęciu postępowania ma być podawana do publicznej wiadomości. Chodzi o ochronę praw wierzycieli czy wspólników. Ogłoszenia miałyby być zamieszczane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym lub w prasie ogólnopolskiej – w zależności od tego, o jaki podmiot chodzi.

– Ogłoszenia w MSiG to fikcja, ponieważ w zasadzie nikt ich nie śledzi. Zgadzam się jednak z twórcami projektu, że w przypadku gdy w aktach rejestrowych brak jakichkolwiek aktualnych danych, zawiadomienia muszą być w jakiś sposób dokonywane – komentuje mec. Stabińska.

Mniej pracy? Wolne żarty

Zdaniem resortu sprawiedliwości nowy tryb wykreślania z KRS martwych spółek przełoży się nie tylko na wzrost wiarygodności rejestru i wpisów w nim zamieszczonych, ale też spowoduje szybsze rozpoznawanie wniosków i sprawniejsze podejmowanie czynności nadzorczych przez sądy rejestrowe. Jednak zdaniem ekspertów efekt będzie odwrotny.

– Sądy będą miały wiele dodatkowych obowiązków. Po zmianach poza dotychczasowymi działaniami będą musiały prowadzić dość żmudne i drobiazgowe ustalenia dotyczące sytuacji finansowej podmiotu i prowadzonej przez niego działalności. Do tej pory działały zwykle na wniosek rozżalonych wierzycieli, rzadko z urzędu, i myślę, że to się nie zmieni – mówi mec. Stabińska.