Szef resortu sprawiedliwości – który ma przedstawić opinię o raporcie PG premierowi – postanowił zapytać, jak działalność prokuratury oceniają policja, CBA, ABW i inne służby. Zwrócił się też o opinię do środowiska prokuratorskiego, związku zawodowego i stowarzyszeń. Ministerstwo poprosiło też Krajową Radę Prokuratury (KRP) o wyrażenie opinii w sprawie „sytuacji kadrowej”, „działań usprawniających organizację pracy prokuratur” oraz „ewentualnych problemów związanych z zachowaniem zasady niezależności prokuratorów”.

Odpowiedzi przesłały już CBA, ABW i Straż Graniczna. Ale nowa świecka tradycja budzi skrajne emocje.

– To dobrze, że nad sprawozdaniem toczy się otwarta publiczna dyskusja – ocenia Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Inaczej widzi to prokuratura generalna.

– Prokurator generalny uważa, że taki bezprecedensowy krok ministra sprawiedliwości stawia pytane podmioty w niezręcznej sytuacji – uważa Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy PG.

Dlaczego?

– Prokuratorzy zrzeszeni w związkach zawodowych i stowarzyszeniach oceniają sprawozdanie z działalności prokuratury, a tym samym pracę swoją i swoich przełożonych – wskazuje Martyniuk.

Zwraca uwagę, że policja, CBA, ABW działają pod nadzorem prokuratora.

– Stąd oczekiwanie od tych podmiotów oceny pracy prokuratury jest dosyć kuriozalne – podkreśla rzecznik PG.

I przypomina, że ustawa o prokuraturze (Dz.U. z 2011 r. nr 270, poz. 1599 ze zm.) stanowi, że sprawozdanie prokuratora generalnego ocenia minister sprawiedliwości.

– Ale jeśli minister uważa, że opinia podmiotów i instytucji współpracujących z prokuraturą pogłębi jego wiedzę o funkcjonowaniu prokuratury, to zawsze i w każdym czasie może zwrócić się do nich o stanowisko. Należy przy tym docenić starania ministra w dążeniach do dogłębnego poznania pracy prokuratury – ironizuje Mateusz Martyniuk.

Jedno jest pewne: przepisy nie wymuszają na ministrze takich konsultacji. Skąd w tym roku taka zmiana?

– W poprzednich latach ministerstwo nie przesyłało sprawozdania do innych organów, gdyż przyjęta została praktyka, że sprawozdanie nie jest upubliczniane do czasu jego przyjęcia przez prezesa Rady Ministrów. W tym roku Prokuratura Generalna sama opublikowała je na swojej stronie internetowej, co pozwoliło na przyjęcie innego, bardziej dogłębnego sposobu oceny – tłumaczy Patrycja Loose, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.

– Nie zwracamy się do nikogo o zaopiniowanie czy ocenę sprawozdania prokuratora generalnego – podkreśla także Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości.

– Prosimy jedynie o dodatkowe informacje na temat kwestii w nim zawartych. Chodzi nam także o weryfikację obrazu przedstawianego w tym dokumencie. Zasięgamy informacji, aby wyrobić sobie zdanie. To normalna procedura podejmowania decyzji przez organ władzy publicznej – zapewnia.

Tłumaczy, że resort cały czas doskonali sposób oceny sprawozdania PG.

– Do podjęcia szerokich konsultacji zmusza nas także to, że odebrano nam źródło wiedzy eksperckiej. Wcześniej minister miał możliwość zasięgać opinii prokuratorów delegowanych do resortu, ale prokurator generalny większość z nich odwołał – dodaje wiceminister Królikowski.

Przypomina także, że KRP ma ustawową kompetencję do wyrażania opinii w sprawach dotyczących prokuratury.

– Powołaliśmy zespół, który zajmie się analizą sygnalizowanych przez ministerstwo kwestii. Na następnym posiedzeniu rada zapewne zajmie w tej sprawie stanowisko, uwzględniając wszelkie prawne aspekty tej sytuacji – zapowiada enigmatycznie Edward Zalewski, przewodniczący KRP.